Do chińskich szpitali przybywa coraz więcej pacjentów. Większość stanowią osoby starsze z poważnymi objawami Covid-19 i zapalenia płuc.
Informacje przekazane agencji Reutera przez pekińskiego lekarza Howarda Bernsteina pokrywają się z podobnymi wypowiedziami medyków w całych Chinach. W kraju placówki służby zdrowia walczą z falą zakażeń wywołaną wycofaniem się władz z rygorystycznej polityki zero Covid.
Jest to zdecydowanie największa epidemia w kraju od czasu, gdy pandemia rozpoczęła się w mieście Wuhan trzy lata temu.
Czytaj więcej
W chińskiej prowincji Zhejiang, znajdującej się na wschodnim wybrzeżu kraju, w pobliżu Szanghaju, dziennie koronawirusem zakaża się około miliona o...
- Szpital jest po prostu przytłoczony od góry do dołu - powiedział Reuterowi Bernstein pod koniec "stresującej" zmiany w prywatnym Beijing United Family Hospital we wschodniej części stolicy. - Oddział intensywnej terapii jest pełny, podobnie jak oddział ratunkowy - dodał.
W ciągu ostatniego miesiąca Bernstein przeszedł od tego, że nigdy nie leczył pacjenta z Covid-19 do tego, że widział dziesiątki dziennie. W jego ocenie największe wyzwanie stanowi fakt, że lekarze nie byli przygotowani na taką sytuację.
Sonia Jutard-Bourreau z prywatnego szpitala Raffles w Pekinie powiedziała, że liczba pacjentów jest pięć do sześciu razy większa niż normalnie, a średnia wieku pacjentów wzrosła o około 40 lat do ponad 70.
- Pacjenci i ich krewni odwiedzają Raffles, ponieważ lokalne szpitale są przytłoczone - powiedziała, a także dlatego, że chcą kupić Paxlovid, lek wyprodukowane przez Pfizer, którego zapasy w wielu miejscach się kończą.
- Chcą leku jak zamiennika szczepionki, ale lek nie zastępuje szczepionki - powiedziała Jutard-Bourreau, dodając, że istnieją ścisłe kryteria, kiedy jej zespół może go przepisać.
Jutard-Bourreau, która podobnie jak Bernstein pracuje w Chinach od około dekady, obawia się, że najgorsze z tej fali w Pekinie jeszcze nie nadeszło.
W innych miejscach w Chinach personel medyczny powiedział agencji Reutera, że zasoby są już w niektórych przypadkach rozciągnięte do granic możliwości, ponieważ poziom zakażenia wśród pracowników szpitali był szczególnie wysoki.
Jedna pielęgniarka z Xian powiedziała, że 45 z 51 pielęgniarek w jej oddziale i cały personel na oddziale ratunkowym złapał wirusa w ostatnich tygodniach. W niektórych szpitalach personel ma przychodzić na dyżury, nawet jeśli ich testy są pozytywne i mają lekką gorączkę.
Jiang, 29-letnia pielęgniarka na oddziale psychiatrycznym w szpitalu w prowincji Hubei, powiedziała, że frekwencja personelu spadła o ponad 50 procent na jej oddziale. W związku z obecną sytuacją nie są przyjmowani nowi pacjenci. Przekazała, że jej zmiany trwają około 16 godzin.
Lekarze, którzy rozmawiali z agencją Reutera, powiedzieli, że najbardziej martwią się o osoby starsze, z których dziesiątki tysięcy mogą umrzeć, według szacunków ekspertów.
Ponad 5 tys. osób prawdopodobnie umiera każdego dnia z powodu Covid-19 w Chinach - podała brytyjska firma Airfinity zajmująca się danymi zdrowotnymi. To sprzeczne z oficjalnymi informacjami przekazywanymi przez władz Chin.
Przez kilka ostatnich dni informowano, że w kraju nie odnotowano nowych przypadków śmiertelnych z powodu Covid-19.
Chiny zawęziły swoją definicję klasyfikacji zgonów jako związanych z Covid-19, licząc tylko te, które obejmują wywołane przez Covid-19 zapalenie płuc lub niewydolność oddechową. - To nie jest medycyna, to polityka - powiedziała Jutard-Bourreau.