Poznański startup, który ma ambicję zrewolucjonizować diagnostykę medyczną, wspomagając lekarzy nową technologią i sztuczną inteligencją (AI), został zasilony 2 mln dol. W projekt inteligentnego urządzenia medycznego, które ma monitorować stan zdrowia płuc i serca, zainwestował m.in. TDJ Pitango. Polsko-izraelski fundusz wyłożył 1,5 mln dol. To jego pierwsza inwestycja od maja, gdy został uruchomiony. - W tym czasie przeanalizowaliśmy tysiąc startupów. Z tego zainteresowało nas kilkanaście. Myślimy o inwestycji w trzy z nich - mówi nam Wojciech Fedorowicz, partner zarządzający TDJ Pitango.

StethoMe to właśnie jeden z tych startupów. Pozostałe 0,5 mln dol. wpompował w niego fundusz venture capital, który jednak się na razie nie ujawnia.

Stetoskop StethoMe ma czujniki pozwalające zmierzyć temperaturę i rozpoznać nieprawidłowe dźwięki pojawiające się podczas choroby. - Wystarczy przyłożyć urządzenie w punktach wskazanych na ekranie telefonu, a dalszą diagnozę przeprowadzą inteligentne algorytmy - wyjaśnia Wojciech Radomski, CEO startupu.

Inwestycja funduszy pozwoli StethoMe na rozwinięcie programów pilotażowych w kilku krajach Europy, badania kliniczne, a także certyfikację urządzenia. Spółka jest w trakcie testów wśród wybranych lekarzy, ma podpisane listy intencyjne ze szpitalami w Europie i USA, jest także w trakcie patentowania tego medycznego sprzętu. - Do komercjalizacji jeszcze długa droga. Na razie do bazy wprowadzono kilka tysięcy odsłuchów, a - żeby AI mogła skutecznie analizować i diagnozować - potrzeba nawet kilkuset tysięcy, by wyeliminować potencjalne błędy - wskazuje Tomasz Czapliński, partner zarządzający SpeedUp Group. To fundusz VC, który jako pierwszy zainwestował w StethoMe. - Zrobiliśmy to jeszcze na etapie prezentacji produktu w 2015 r. Obawialiśmy się reakcji rynku i tego co powiedzą lekarzy, czy nie będą traktować tego urządzenia i sztucznej inteligencji jako konkurencji. Idea była jednak taka, by StethoMe nie zastępowało lekarza, ale go wspomagało - tłumaczy Czapliński.

Dziś spółka ma już sprawny prototyp i zawiązanych kilka partnerstw.

SpeedUp w poznański startup zainwestował wówczas 1 mln zł. Teraz miała miejsce kolejna runda finansowa. Pieniądze mają starczyć na 2-3 lata. TDJ Pitango spodziewa się, że w ciągu dwóch lat przeprowadzi następną rundę. W grę wchodzą jeszcze większe sumy. – Żeby zbudować globalną firmę potrzebne są duże pieniądze, zwłaszcza jeśli StethoMe zdecyduje się na rozwój w modelu B2C, który jest trudny i kosztowny - dodaje Wojciech Fedorowicz.