Gość przyznał, że klienci korporacyjni są bardzo atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców.
- Odżywają stare przestępstwa jak wymuszenia, nadużycia czy fałszowanie dokumentów. Dzięki technologiom zyskują nowe życie - mówił Piekarski.
- Drugi typ ataków związany jest z nowymi technologiami. Chodzi o przejęcie dostępu do kont bankowych, poufnych informacji, tajemnic handlowych czy danych osobowych – dodał.
Zaznaczył, że w przypadku przedsiębiorców ofiarą nie są pojedyncze dokumenty, zdjęcia z wakacji czy praca magisterska. - Często są to całe bazy danych, kluczowe z perspektywy prowadzenia biznesu. Zaszyfrowanie takich danych i zażądanie okupu, stawia przedsiębiorcę w trudnej sytuacji – ocenił.
Gdy cyberprzestępcy wchodzą w posiadanie puli pieniędzy zaczyna się wielki wyścig. - Kradzież jest jedynie pierwszym krokiem w całym przestępstwie. Wyścig odbywa się pomiędzy bankami, firmami zajmującymi się rozliczeniem, organami ścigania a przestępcami. Przestępcy próbują jak najszybciej opuścić sektor bankowy, bo w nim można monitorować transakcje - tłumaczył Piekarski.
- Po opuszczeniu systemu środki często trafiają do kryptowalut lub kasyn online, miejsc, które są poza zasięgiem organów ścigania – dodał.
Od 5-7 lat świadomość przedsiębiorców radykalnie rośnie, bo cyberprzestępczość staje się coraz większym zagrożeniem.
- Przedsiębiorcy zaczynają coraz skutecznie przygotowywać się. Wzrasta także świadomość dobrych praktyk odpowiedzi na takie zdarzenia - mówił Piekarski.
- Absolutną podstawą jest bezpieczny komputer. Drugim krokiem jest mądre korzystanie z narzędzi autoryzacji, które udostępniają banki. Trzeci krok to ograniczone zaufanie do komunikacji, niezależnie czy ma formę cyfrową czy papierową. Bardzo ważne jest też jak najszybsze poinformowanie banku i organów ścigania – dodał.