Reklama

Rainbow Tours znalazł pomysł na konkurencję

Ostra konkurencja w branży i wyjątkowo ciepłe lato dało się we znaki firmom organizującym wycieczki. Wartość giełdowej spółki Rainbow Tours, właściciela biura podróży Rainbow, od stycznia stopniała o ponad 60 procent.
Rainbow Tours znalazł pomysł na konkurencję

Foto: Filip Frydrykiewicz

Po dobrym 2017 r., kiedy łączne przychody sektora wzrosły o ponad 20 procent, do około 7 mld złotych, branża turystyczna miała wyostrzone apetyty na lato 2018 r. Jednak w tym roku popyt na usługi był mniejszy od założeń. Mocno odbiło się to na wynikach. Firmy były bowiem zmuszone do obniżania cen wycieczek niemal całej oferty letniej. W pierwszej połowie roku przychody giełdowego Rainbow Tours co prawda wzrosły o ponad 15 procent, do 630,5 mln złotych, ale zysk netto skurczył się o 82 procent, do nieco ponad 1 mln złotych.

– Główne negatywne czynniki mające wpływ na wynik to bardzo dobra pogoda w Polsce, nadpodaż na rynku, presja cen jednego z konkurentów i mistrzostwa świata w piłce nożnej. Ciążyły one na wynikach drugiego kwartału i będzie to widoczne również w trzecim kwartale – przyznaje prezes Grzegorz Baszczyński. Kilka tygodni temu Polski Związek Organizatorów Turystyki (tworzą go m.in. Itaka, Neckermann, Rainbow) wysłał do Deutsche ReiseVerband, niemieckiego zrzeszenia touroperatorów, z wiadomością do TUI Group, list, w którym twierdzi, że polski oddział TUI stosuje dumpingowe ceny. TUI Group oficjalnie milczy.

– Oczywiście zanotujemy dodatnią rentowność i zysk, ale będzie to wynik wyraźnie niższy w stosunku do tego okresu w zeszłym roku – zapowiada Baszczyński. Spółka ma kilka pomysłów na poprawę rentowności. – Cały czas pracujemy nad poprawieniem elastyczności kontraktowania samolotów i hoteli. W przyszłym roku będziemy mieć dużo większe pole manewru, jeśli chodzi o liczbę miejsc, i jeżeli będzie taka konieczność, będziemy tak redukować program, żeby dopasować się do popytu i osiągać zyski – deklaruje prezes.

Dodatkowo firma rozbudowuje drugą część biznesu, czyli hotele. Obecnie ma dwa rentowne w Grecji i buduje trzeci. Otwarcie zaplanowano na czerwiec przyszłego roku. – Jeśli podwoimy skalę biznesu hotelowego, będziemy w stanie zarabiać na nim tyle, ile zarabiamy jako touroperator, więc będziemy zdecydowanie inwestować w tym segmencie – przewiduje prezes Rainbow Tours.

Reklama
Reklama

W ciągu dwóch lat firma ma mieć sześć hoteli, ale to zależy od finansowania i zysków z podstawowego biznesu. Prezes z optymizmem oczekuje sezonu zimowego. – To nie jest oferta masowa, nie ma na tym rynku nadpodaży ofert, a my mamy niezłe na ten moment parametry, jeśli chodzi o marże i procent sprzedanego programu, zakładam więc, że wyniki czwartego kwartału mogą być lepsze od zeszłorocznych – ocenia prezes Baszczyński.

Biznes
Zdolność kredytowa Polaków rośnie, Bruksela chce tańszego prądu
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Biznes
Spadek urodzeń w Polsce. Co naprawdę niszczy demografię
Biznes
Polski SAFE i NBP, stabilizacja ceny gazu, plan gospodarczy Pekinu
Biznes
Nowa polityka przemysłowa UE, luka VAT i odbicie indeksów w Europie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama