Reklama
Rozwiń
Reklama

Reforma dla ekodotacji

Producenci zielonej energii chcą większego wsparcia z funduszy publicznych. Liczą, że obecny minister środowiska zmieni politykę przyznawania dotacji

Publikacja: 29.01.2008 02:05

Reforma dla ekodotacji

Foto: Rzeczpospolita

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zebrał w ubiegłym roku 93 mln zł z tzw. opłaty zastępczej. Wnoszą ją elektrownie, które nie wypełniły obowiązku sprzedaży zielonej energii.

Pieniądze powinny trafić na nowe inwestycje w odnawialne źródła energii. Ale nie jest z tym najlepiej – z zebranych funduszy wydano niecałą połowę. W dodatku wspierane projekty nie zawsze były tego warte.

– W ostatnich dwóch latach NFOŚiGW wydawał pieniądze na przedsięwzięcia geotermalne i współspalanie biomasy z węglem. Nie dofinansowano natomiast żadnej poważnej inwestycji w produkcję zielonej energii – wskazuje Maciej Stryjecki, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej.

Z szacunków tej organizacji wynika, że w tym roku przychody z opłaty zastępczej wyniosą 200 mln zł, ale za cztery lata będzie to już ponad miliard. Powodem są rosnące zobowiązania dotyczące produkcji zielonej energii. Jej udział w bilansie energetycznym Polski według planów Komisji Europejskiej ma osiągnąć do 2020 r. 15 proc. – Wzrosną przychody z kar, ale pieniądze trzeba dobrze wydawać, by spełnić unijne cele – dodaje Stryjecki.

NFOŚiGW potwierdza, że ma kłopoty z wydaniem pieniędzy z opłaty zastępczej. – Zebraliśmy bardzo mało wniosków o wsparcie inwestycji. W dodatku większość dotyczyła budowy kotłów na biomasę, brakowało projektów wiatrowych i wodnych – wyjaśnia rzecznik funduszu Krzysztof Walczak. Konfederacja Pracodawców Polskich uważa, że Ministerstwo Środowiska chce uprzywilejować spalanie biomasy z węglem. Na takiej polityce tracą fermy wiatrowe, biogazownie i elektrownie wodne. Eksperci wskazują ponadto, że rozporządzenie MŚ jest oparte na wytycznych Brukseli, które obowiązywały do końca ubiegłego roku. Uwagi KPP do projektu rozporządzenia o wspieraniu produkcji energii ze źródeł odnawialnych zostały jednak w minionym roku odrzucone.

Reklama
Reklama

Teraz przedsiębiorcy liczą na zmianę polityki resortu. W ubiegłym tygodniu zmienił się zarząd NFOŚiGW, prawdopodobnie więc przedstawi wkrótce nowe priorytety.

PIGEO chce, by fundusz zaprzestał wspierania budowy i modernizacji elektrowni i elektrociepłowni nastawionych na spalanie węgla z biomasą. Uważa, że nie powinny być dotowane także inwestycje w wykorzystanie metanu z kopalń i szybów naftowych, ponieważ nie jest to zielona energia. Podobnie jak KPP walczy też o zniesienie ograniczenia dla elektrowni wodnych – teraz z funduszy publicznych mogą korzystać tylko najmniejsze, o mocy do 10 MW.

W jednym firmy mogą jednak przegrać. Choć ubiegają się o przywrócenie w rządzie funkcji pełnomocnika ds. alternatywnych źródeł energii, takie stanowisko już nie powstanie. – Poprzedni pełnomocnik nie przedstawił żadnych efektów swojej pracy i dlatego zlikwidowaliśmy tę funkcję. Teraz te kompetencje leżą w gestii Ministerstwa Środowiska – wyjaśnia rzeczniczka rządu Agnieszka Liszka.

Biznes
Putin bez narodowej limuzyny. Nie pojedzie Aurusem
Biznes
Chcą budować w Polsce elektryczne auta dostawcze. Nie dostali pieniędzy z KPO
Biznes
AI w Polsce, apel przemysłu UE, rekordowe zyski banków
Biznes
Kolejna branża walczy o przeżycie. Tym razem cementowa
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama