Reklama
Rozwiń
Reklama

PGNiG ma nowego szefa

Największą firmą gazowniczą w kraju pokieruje Michał Szubski. Nowy prezes związany jest z firmą od 14 lat. Ostatnio doradzał ustępującemu zarządowi

Aktualizacja: 12.03.2008 21:15 Publikacja: 12.03.2008 14:53

PGNiG

PGNiG

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Rada nadzorcza wybrała Szubskiego z grona dziesięciu kandydatów, wśród których byli m.in. dotychczasowy prezes Krzysztof Głogowski i poprzedni minister gospodarki Piotr Woźniak.

Michał Szubski, który z wykształcenia jest prawnikiem i pełnił różne funkcje kierownicze w PGNiG, przez ostatnie kilka lat kierował Mazowiecką Spółką Gazownictwa. Stracił fotel prezesa, gdy latem ubiegłego roku spółkę podzielono i powołano (tak jak w innych) operatora systemu dystrybucji gazu. Zabrakło wówczas dla niego miejsca w kierownictwie PGNiG i zaoferowano mu rolę doradcy zarządu spółki.

Oprócz prezesa PGNiG rada wybrała wczoraj także trzech jego zastępców. Za strategię będzie odpowiadał inżynier gazownictwa Radosław Dudziński, który pracował w PGNiG do 2006 r., m.in. jako dyrektor ds. strategii. Kwestiami technicznymi zajmie się Mirosław Dobrut, szef Izby Gospodarczej Gazownictwa, wcześniej przez lata też pracował w PGNiG. Wiceprezesem ds. finansów został ekonomista Sławomir Hinc, który ostatnio nadzorował finanse w spółce Gaz System.

Rada nie zdołała wybrać wczoraj osoby, która w zarządzie PGNiG ma odpowiadać za handel i marketing. Zamierza ogłosić kolejne postępowanie kwalifikacyjne, a zainteresowani nim mogą składać oferty do końca marca.

Stanisław Rychlicki, przewodniczący rady, mówił „Rz", że skoro Michał Szubski w tajnym głosowaniu otrzymał najwięcej głosów, to znaczy, że jego kandydatura była najlepsza. Zapowiedział jednocześnie, że rada oczekuje od nowego zarządu przedstawienia strategii działania. – Liczymy, że będzie ona gotowa jeszcze w kwietniu – dodał prof. Rychlicki. Jego zdaniem jedną z podstawowych spraw, którymi powinien zająć się zarząd, będzie dywersyfikacja dostaw gazu i inwestycje z tym związane.

Reklama
Reklama

Nowy zarząd będzie musiał rozstrzygnąć, czy realizować oba zaplanowane przez poprzedników projekty – port gazowy w Świnoujściu i rurociąg do Danii, czy tylko jeden z nich. Przygotowania do budowy terminalu w Świnoujściu są wprawdzie bardziej zaawansowane, ale ciągle nie ma kontraktu na dostawy gazu skroplonego. A to właśnie kontrakt przesądzi o opłacalności tego projektu.

Szefowie PGNiG muszą też określić, które z planów wydobywczych są warte zaangażowania. Spółka ma wstępne umowy w tej sprawie m.in. z Egiptem i Iranem.

Obecny konkurs był już drugim, w którym podjęto próbę wyłonienia władz PGNiG. Poprzedni, w grudniu, unieważniono. Kadencja zarządu upłynęła w styczniu.

Michał Szubski, nowy szef PGNiG

Rz: Czy zaskoczyła pana decyzja rady nadzorczej?

Michał Szubski:

Reklama
Reklama

Jestem trochę nią zaskoczony, bo jakiś czas temu straciłem wiarę, że jakakolwiek rada nadzorcza PGNiG zdecyduje się na wybór merytoryczny, a nie polityczny. Ta wykazała się odwagą, uznając, że w zarządzie mogą być ludzie związani z firmą i branżą.

Przewodniczący rady mówi, że do najważniejszych zadań nowego zarządu należy dywersyfikacja. Czy PGNiG będzie budować terminalu gazu i rurociąg do Danii?

Do żadnego z tych projektów nie jestem nastawiony negatywnie, ale muszę powtórzyć to, co powiedziałem radzie – nie znam szczegółów. Nawet jako doradca nie miałem do nich dostępu. Najpierw zatem muszę się zapoznać z dokumentami i analizami na temat obu projektów, by móc je rzetelnie ocenić.

Jakie jest więc pierwsze zadanie zarządu?

Zależy mi na przywróceniu łączności zarządu z całą organizacją spółki. Mam wrażenie, że przez ostatnie osiem lat zarządy działały trochę w oderwaniu od samej firmy, bardziej poruszając się w świecie polityki i interesując głównie oczekiwaniami polityków.

PGNiG należy do najbardziej strategicznych firm, więc zarząd nie może działać w oderwaniu od polityki...

Reklama
Reklama

Postaramy się równo rozłożyć akcenty. Tak jak to było do 2000 r., gdy zarządy PGNiG nie działały pod dyktando polityków.

Trudno będzie panu uciec od polityki, i to nie tylko tej krajowej. Rozmowy z Rosjanami choćby w kwestiach dotyczących EuRoPol Gazu to też element polityki.

Na pewno z Rosjanami trzeba i chcemy rozmawiać, choćby dlatego, że nie mamy wpływu na geografię zasobów naturalnych. Nasze stanowisko zależeć będzie od tego, co znajdziemy w dokumentach. Nie wiem, jaki jest status relacji z rosyjskim partnerem.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama