Akcje koncernu komputerowego spadły dziś na giełdzie frankfurckiej o 18,97 USD do 147,32 USD. O godzinie 15.55 na NASDAQ kosztowały 152 dolary (- 9 proc.).

Powodem przeceny są niższe od oczekiwanych prognozy zysku spółki w okresie przypadającym na początek roku szkolnego oraz powrót obaw inwestorów o stan zdrowia szefa koncernu Steve'a Jobs'a.

Według przewidywań zarządu zysk za czwarty kwartał roku obrotowego spółki wyniesie 1 USD na akcję, czyli 7,8 mld USD podczas gdy analitycy liczyli na 1,24 USD na walor, czyli 8,3 mld USD.

Pogarszający się stan gospodarek powoduje, że firmie będzie trudno powtórzyć sukces z trzeciego kwartału.

Inwestorzy zaniepokoili się po raz kolejny stanem zdrowia legendarnego menadżera. – Bez Steve’a akcje będą wartę o połowę mniej – mówi Michael Obuchowski, menadżer Altanes Investments LLC.

W odpowiedzi na pytania o zdrowie Jobs’a Peter Oppenheimer, szef operacji finansowych spółki, mówi – Steve kocha Apple. – On pełni rolę CEO z przyjemnością. Nie ma zamiaru opuszczać Apple. Zdrowie Steve’a jest jego prywatną sprawą – dodaje.

- Akcje spadają, ze względu na zbyt duże oczekiwania inwestorów - mówi Shaw Wu, analityk American Technology Research - Natomiast dane mówią same za siebie i są całkiem dobre - dodaje.

Inwestorów niepokoją spadające marże, które obniżyły się do 34,8 proc. z 36,9 proc. w roku ubiegłym.

Mimo, że Apple nie ujawnia danych o marżach za poszczególne produkty, Wu który rekomenduje kupno akcji, mówi, że komputery Macintosh są wśród najbardziej opłacalnych wyrobów firmy.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Zysk netto za trzeci kwartał, który zakończył się 28 czerwca, wzrósł o 31 proc. do 1,07 mld USD, 1,19 USD za akcję, wobec tego samego okresu poprzedniego roku. Sprzedaż kwartalna wzrosła o 38 proc. do 7,46 mld USD.

Apple sprzedał 2,5 mln Macintosh'ów, 11 mln iPodów i 717 tys. iPhonów.