Reklama

Roaming będzie jeszcze tańszy

Bruksela wraca do cen połączeń telefonicznych. Jutro zaproponuje administracyjne ograniczenie cen esemesów w komunikacji międzynarodowej do 11 centów i redukcję cen rozmów – ujawnia „Rz” komisarz UE Viviane Reding.

Aktualizacja: 22.09.2008 14:37 Publikacja: 22.09.2008 02:11

Viviane Reding, komisarz UE podejmuje kolejne działania, aby obniżyć ceny międzynarodowych połączeń

Viviane Reding, komisarz UE podejmuje kolejne działania, aby obniżyć ceny międzynarodowych połączeń telefonicznych

Foto: Rzeczpospolita

Nowe decyzje mają wejść w życie 1 lipca 2009 roku, a więc zaczną obowiązywać przed następnymi wakacjami. Ten czas to dla operatorów zazwyczaj złoty okres zysków z roamingu.

Za pojedynczą wiadomość operator nie będzie mógł naliczyć stawki wyższej niż 11 centów (bez VAT). Obecnie w UE ceny są przeciętnie prawie trzy razy wyższe. W rozliczeniach hurtowych będzie obowiązywał limit 4 centów.

W czerwcu 2007 roku weszły w życie przepisy ograniczające stawki za rozmowy w roamingu. Już wtedy Komisja Europejska została zobowiązana do przyjrzenia się cenom esemesów i przesyłu danych oraz przedstawienia ewentualnej legislacji w 2008 roku.

– Mówiłam wielokrotnie operatorom, żeby sami coś zrobili, bo inaczej będą narażeni na dostosowywanie się do kolejnych przepisów – podkreśla w rozmowie z „Rz” Viviane Reding, komisarz UE ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów. Okazało się, że po roku dyskusji ceny nie drgnęły. Średnia stawka za esemes w Unii Europejskiej jest taka sama: 29 centów. Stąd propozycja wprowadzenia górnego limitu.

Komisja przyjrzała się też sytuacji w dziedzinie już regulowanej, czyli rozmów w roamingu. Wprowadzony rok temu limit miał obowiązywać do 2010 roku. Ale teraz Bruksela chce jego przedłużenia o kolejne trzy lata, do 2013 roku. – Bo na tym rynku ciągle nie ma konkurencji. Wszyscy dyktują ceny równe dopuszczalnemu limitowi – wyjaśnia luksemburska komisarz.

Reklama
Reklama

Na razie limit wynosi 46 centów za połączenie wykonane i 22 centy za połączenie otrzymane. W 2012 roku maksymalne stawki spadną do odpowiednio do 34 i 10 centów.

Z analiz przygotowanych przez krajowych regulatorów (w Polsce – Urząd Komunikacji Elektronicznej) wynika, że operatorzy obarczają konsumentów ukrytymi kosztami.

Zamiast liczyć czas trwania rozmowy w sekundach, robią to w minutach. I wtedy za połączenie trwające 1 minutę 1 sekundę płacimy jak za połączenie dwuminutowe. Średnio płacimy 20 procent więcej, niż gdyby obowiązywały rozliczenia sekundowe. Ale to też ma się zmienić: będzie obowiązywało rozliczanie sekundowe.

Komisja Europejska przyjrzała się także cenom przesyłu danych w roamingu. Jej zdaniem wspólny rynek w tym przypadku nie działa i stawki są w nieuzasadniony sposób zawyżane.

Przesył megabajta danych kosztuje od 5 do 15 centów w kraju, ale aż od 6 do 11 euro w połączeniach międzynarodowych. Na razie jednak, ze względu na to, że rynek jest w fazie dojrzewania, Komisja proponuje wprowadzenie limitów tylko na poziomie hurtowym. – Chodzi o to, żeby operatorzy wiodący nie blokowali rozwoju usługi przez mniejszych operatorów – wyjaśnia Reding.

W tym przypadku będzie obowiązywał limit 1 euro za megabajt danych wobec obecnego średniego poziomu 6 euro. Faktyczny koszt przesyłu to kilka centów.

Reklama
Reklama

Dla klientów indywidualnych korzyścią mają być dwa zabezpieczenia, które mają chronić przed szokiem wywołanym rachunkami płaconymi po powrocie z zagranicy.

Po pierwsze operator ma obowiązek informowania klienta o cenach przesyłu danych w roamingu. Po roku, a więc od czerwca 2010 roku, wejdzie w życie drugie zabezpieczenie, tzw. mechanizm tnący. Właściciel telefonu będzie mógł z góry ustalić sobie limit za przesył danych. Po jego wypełnieniu operator automatycznie będzie odcinał tę usługę.

Zdaniem Viviane Reding zarówno Parlament Europejski, jak i Rada Unii Europejskiej, których wspólna zgoda jest potrzebna do zatwierdzenia pakietu, gotowe są zająć się przepisami natychmiast, tak aby prace legislacyjne zakończyły się jeszcze w tym roku.

Propozycje na pewno napotkają silny opór branży telekomunikacyjnej. – Oczywiście będą argumentować, że to zagrozi im bankructwem. Tak jak straszyli wcześniej – spodziewa się komisarz.

Operatorzy rok temu przekonywali, że zyski z roamingu pozwalały im utrzymywać ceny połączeń krajowych na niskim poziomie, a unijne regulacje zmuszą ich do podniesienia cen krajowych. Stało się odwrotnie, przez ostatni rok ceny krajowe spadły, a rynek zwiększył się o 34 procent – o tyle więcej ludzie dzwonią przez komórki.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama