Reklama

Referendum strajkowe w Enei

W środę pracownicy spółki odpowiedzą na pytanie, czy chcą przystąpić do protestu. Na 22 września zaplanowany jest dwugodzinny strajk ostrzegawczy

Publikacja: 14.09.2009 04:35

Już pojutrze w poznańskiej Enei odbędzie się referendum strajkowe. Rząd przygotowuje tę państwową spółkę do pełnej prywatyzacji. Sprzedaż dwóch trzecich akcji Enei – zdaniem przedstawicieli resortu skarbu – powinna nastąpić przed końcem roku.

Jeden z zagranicznych koncernów energetycznych mógłby zapłacić za kontrolę w Enei około 7 mld zł. Wyłączność na negocjacje w tej sprawie uzyskał niemiecki RWE. MSP liczy, że wezwanie na akcje mógłby ogłosić również szwedzki Vattenfall, który ma już 18,7 proc. akcji notowanej na giełdzie Enei.

Przedstawiciele związków zawodowych tymczasem nazywają przygotowania do transakcji „tanią posezonową wyprzedażą”. W ostatnich miesiącach zdążyli wejść już w tej sprawie w konflikt zarówno z zarządem Enei, jak i Ministerstwem Skarbu. W rozesłanej do pracowników odezwie strajkowej skrytykowali oni również premiera Donalda Tuska, którego – ich zdaniem – do sprzedaży motywuje nadchodząca kampania prezydencka.

W przygotowywanym przez związkowców referendum załoga odpowie na jedno pytanie: czy jest za strajkiem, w związku z tym, że prywatyzacja Enei „pozbawi pracowników praw i pracy, a los obywateli odda w ręce innego kraju”. Przedstawiciele organizacji pracowniczych, wskazując na Stoen (obecnie RWE) czy Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny (obecnie GZE Vattenfall) argumentują, że po prywatyzacji jedna trzecia załogi traci pracę. [wyimek]10 tys. pracowników zatrudnia w sumie cała grupa kapitałowa Enei[/wyimek]

W ostatnich dniach związkowcy wstąpili w spór zbiorowy z zarządem spółki. Zarzucili mu, że przekazuje związkom zbyt mało informacji o prywatyzacji. Resort skarbu przypomina tymczasem, że w związku z prywatyzacją wszystkie zawarte dotąd umowy społeczne zostaną zachowane, a załodze należą się akcje pracownicze (będą stanowiły ok. 9,5 proc. kapitału Enei).

Reklama
Reklama

– W ostatnich tygodniach zarząd rozpoczął informowanie załogi o prywatyzacji, jej konsekwencjach i korzyściach – mówi Paweł Oboda, rzecznik Enei.

Biznes
Koreańska broń już nie płynie do Rosji. Pogoda i polityka robią różnicę
Biznes
SpaceX: Imponujące wyniki przed debiutem giełdowym
Biznes
Prześwietlamy wyniki firm Mentzena. Prognozy jak astrologia?
Biznes
POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa wojna Francji i drogi gaz
Biznes
Francja porzuca Zoom i Teams. Rachunek za wolność cyfrową może być astronomiczny
Biznes
Ukryta strona płatności w branży usługowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama