Reklama

Przeżyliśmy ekonomiczne tsunami

Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki

Publikacja: 21.09.2009 06:30

Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki

Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki

Foto: Rzeczpospolita, Pio Piotr Guzik

[b]Rz: Wzrost PKB w drugim kwartale oznacza, że wychodzimy już z kryzysu?[/b]

Waldemar Pawlak: To oznacza, że nie ma recesji, i daje nadzieję, że w tym roku i w przyszłym będzie wzrost gospodarczy. Bardzo ważne jest spojrzenie w kontekście współpracy regionalnej. W Krynicy rozmawialiśmy z wieloma partnerami. W czasach kryzysu ta współpraca może się lepiej rozwijać.

[b]Rząd zakłada wzrost na przyszły rok, a ekonomiści mówią, że to właśnie wtedy najmocniej odczujemy kryzys[/b]

Wiele będzie zależało od sytuacji na świecie. Przecież tu, w Krynicy, rok temu nikt nie przypuszczał, że zbliża się takie ekonomiczne tsunami. W pierwszej połowie ubiegłego roku drożały surowce energetyczne, skumulowały się procesy finansowe z gospodarczymi i pojawił się kryzys. Polska gospodarka ma duże zróżnicowanie wewnętrzne. Osłabienie złotego zadziałało jako pewien amortyzator i okazało się, że jako jedyni w Europie mamy wzrost gospodarczy.

[b]A co z deficytem? [/b]

Reklama
Reklama

Trzeba patrzeć na cały świat. Inne kraje kierowały gigantyczne środki, by ratować swoje firmy. W Polsce nie było to konieczne. I nie należy za bardzo dramatyzować, bo ten poziom deficytu nie zaskoczył analityków.

[b]Słuszna więc była decyzja o niepodnoszeniu podatków?[/b]

Ważnym czynnikiem wzrostu był popyt konsumpcyjny, a to w prostej linii wiąże się z obniżeniem podatków i musimy to utrzymać. Zwłaszcza chcąc utrzymać płacę minimalną na poziomie 41 – 42 proc. średniej krajowej. Ważne jest, by ten popyt był podstawą do wzrostu gospodarczego w przyszłości.

[b]Czy bierze pan pod uwagę pesymistyczny scenariusz rozmów gazowych?[/b]

Będą prowadzone negocjacje, ale też bierzemy pod uwagę możliwość braku porozumienia. Z naszych analiz wynika, że nie ma zagrożenia, by w Polsce zabrakło gazu. Zarówno Gaz-System, jak i PGNiG są przygotowane na warianty awaryjne.

[b]Liczy pan na akceptację społeczną dla elektrowni atomowej czy składowisk odpadów.[/b]

Reklama
Reklama

Są różnego rodzaju możliwości, m.in. składowiska podziemne. W tym zakresie potrzebne jest spojrzenie na najlepsze praktyki światowe. Zachęcałbym także do dyskusji, czy idziemy w kierunku starych sprawdzonych technologii, czy szukamy nowszych. Mam na myśli reaktory wysokotemperaturowe, które pozwalają na efektywne zgazowanie węgla, co w Polsce wydaje się naprawdę godne uwagi.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama