Reklama

Kontrowersje wokół ostatniego projektu UKE

Play nie obawia się nowej polityki UKE w sprawie międzyoperatorskich stawek za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTRy). Duzi gracze krytykują regulatora. Plus najmocniej: zarzuca UKE łamanie prawa. Nieoficjalnie mówi się, że za zmiany zapłacą konsumenci

Publikacja: 06.04.2010 16:38

Kontrowersje wokół ostatniego projektu UKE

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Do 31 kwietnia uczestnicy rynku telekomunikacyjnego mogą przekazywać Urzędowi Komunikacji Elektronicznej opinie na temat zmian w polityce dotyczącej stawek MTR i ich asymetrii: rozwiązania pozwalającego nowym operatorom pobierać wyższe stawki niż te, które sami uiszczają i inwestować. UKE zaprezentowało swoje propozycje przed świętami w stanowisku poddanym środowiskowym konsultacjom. Proponuje, aby w 2013 roku wygasła asymetria MTR-ów przyznana Cyfrowemu Polsatowi oraz P4 (sieć Play). W przypadku tego ostatniego operatora, oznacza to skrócenie obowiązywania asymetrii o mniej więcej rok.

UKE zaproponowało też, aby nowi infrastrukturalni operatorzy komórkowi, którzy zaczęli działalność po 2009 roku, lub dopiero wystartują korzystali z asymetrii przez maksymalnie 4 lata, tak jak tego chce Komisja Europejska. Dąży jednak do tego, aby przyznawane im warunki były zbieżne z tymi, z których korzystać będzie ostatecznie Play. To oznacza, że choć asymetria będzie dotyczyć ich krócej, to będzie odpowiednio wyższa. Jak na razie swoje komentarze do propozycji UKE przekazali nam trzej operatorzy.

Marcin Gruszka, rzecznik P4, operatora sieci Play, uważa, że propozycje UKE nie oznaczają dla jego firmy dużej zmiany. - W ostatnim roku obowiązywania asymetria miała być stosunkowo niewielka - tłumaczy.

Era i Plus, dwaj z trzech największych operatorów nadal nie widzą uzasadnienia dla obowiązywania asymetrii na polskim rynku komórkowym. - W ocenie PTC, konsultowane stanowisko Prezesa UKE pomija, podnoszone przez Komisję Europejską, kwestie oceny zasadności wprowadzenia przez Urząd asymetrii stawek MTR w Polsce. Wątpliwości budzi też uzależnienie tempa likwidacji asymetrii stawek MTR od wprowadzenia przez operatorów faworyzowanej przez UKE metody kalkulacji kosztów usług sieci ruchomej - przekazał nam stanowisko operatora sieci Era Andrzej Pomarański.

- W naszej opinii Urząd kontynuuje politykę przyznawania wysokiej asymetrii MTR-ów wybranym operatorom, bez refleksji nad zgodnością tych działań m.in. z prawem europejskim, a także bez przeprowadzania analiz ekonomicznych - mówi Adam Suchenek, rzecznik Polkomtela, operatora sieci Plus.

Reklama
Reklama

- Odnosimy wrażenie, iż tabele (ze stawkami MTR dla CenterNetu, Mobylandu i Aero 2 - red.) przedstawione przez prezesa UKE mają na celu uzasadniać z góry założony cel, którym jest dalsze stosowanie asymetrii MTR z naruszeniem prawa UE. W szczególności zastanawiające jest, dlaczego prezes UKE kwituje swoje stanowisko słowami "Prezes UKE również jest otwarty na propozycje innych harmonogramów, jednakże warunkiem jest aby zawierały przynajmniej 6 okresów asymetrycznych oraz WRAP (specjalny wskaźnik opracowany przez UKE - red.) na poziomie 3897 pkt." W naszej opinii oznacza to, że prezes jest otwarty na inne propozycje, pod warunkiem, że będą one zbieżne z przedstawionym stanowiskiem prezesa UKE - obawia się Polkomtel.

- W tej chwili analizujemy dokument i ostateczne stanowisko przekażemy w ramach konsultacji z UKE do 30 kwietnia - odpowiedział tylko Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy Telekomunikacji Polskiej, właściciela sieci Orange.

Nieoficjalnie jeden z przedstawicieli dużych sieci komórkowych przypomniał, że obecnie operatorzy przerzucają koszty wyższych stawek MTR pobieranych przez wchodzących na rynek graczy na klientów końcowych. W efekcie połączenia z Plusa, Ery, czy Orange do Playa, czy Cyfrowego Polsatu są droższe niż te wewnątrz własnej sieci operatora. - Tak samo będzie w przypadku spiętrzenia asymetrii w krótszym okresie. Zmianę odczuje konsument - powiedział nasz rozmówca.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama