[b]Rz: Jak wypadły pierwsze jazdy w ten weekend?[/b]
[b]Robert Kubica:[/b] Na początku jeździliśmy po wilgotnej nawierzchni. Kiedy tor wysechł, jej stan szybko się poprawiał, ale zużycie opon było już duże. Trudno było uzyskać reprezentatywne wyniki.
[b]Piąty czas w drugim treningu to nieźle. Jest szansa na wysoką pozycję w kwalifikacjach?[/b]
Sądzę, że trudno będzie nam walczyć o coś więcej niż szóste – siódme pole startowe.
[b]Jakieś problemy z samochodem?[/b]
Jak zwykle musimy popracować nad balansem. Tutaj w Abu Zabi jest wiele wolnych zakrętów, tylne opony się zużywają i auto robi się nadsterowne. Wszyscy mają ten sam problem.
[b]Jak się panu jeździ po tym torze?[/b]
Ogólnie bez większych wrażeń. Może dlatego, że jest to ostatni wyścig i nie za bardzo mamy o co walczyć.
[b]Czas zatem na odpoczynek?[/b]
Sądzę, że chwila przerwy nam nie zaszkodzi, ale długo odpoczywać nie będziemy – tylko trzy dni, do czwartku. W piątek wyjeżdżamy znów na tor i zaczynamy przygotowania do kolejnego sezonu.
[b]Renault jako jedyny zespół założyło nowe silniki do obu samochodów. Daje to jakąś przewagę?[/b]
Wątpię, żeby była różnica. Nie czujemy żadnej przewagi.
[b]Mistrzostwo wśród konstruktorów zdobył Red Bull, korzystający z jednostek napędowych Renault. Czy dla zespołu to dodatkowa motywacja, żeby lepiej pracować?[/b]
Trzeba zapytać zespół! Ja nie czuję większej presji. Red Bull był zdecydowanie najszybszym samochodem sezonu. To pokazuje, że mamy duże pole do poprawek i musimy ciężko pracować, żeby dogonić czołówkę. Każdy skupia się głównie na aerodynamice, bo docisk jest najpotężniejszym narzędziem w Formule 1. To jednak nie wszystko. Trzeba też mieć dobrą przyczepność mechaniczną. Dobre musi być wszystko, co ma wpływ na wynik.
[b]Kto zostanie mistrzem świata?[/b]
Alonso.
[b]Bo jesteście kolegami?[/b]
Dlatego, że ma najwięcej punktów przed ostatnim wyścigiem.
[i]—rozmawiał w Abu Zabi Mikołaj Sokół[/i]