Co może zrobić samorząd, aby skuteczniej łączyć firmy z nauką, instytucjami i możliwościami rozwoju dostępnymi w całym regionie?

Samorząd ma kilka płaszczyzn do prowadzenia takich działań. Kluczowym obszarem jest tu przestrzeń, o której przeznaczeniu decyduje każda gmina. Hołduję zasadzie, że przestrzeń w rękach publicznych to koszt, a w rękach prywatnych – kapitał. Dlatego udostępnienie przestrzeni poprzez zmianę planów przestrzennych i przekazywanie nieruchomości uczelniom wyższym czy też poprzez wystawianie odpowiednich nieruchomości do przetargów pod aktywności gospodarcze to jeden z ważniejszych obszarów władczych gmin.

Kolejny obszar to zamawianie określonych programów czy projektów. Możemy np. zamawiać na uczelniach kierunki kształcenia, dostosowane do potrzeb lokalnego biznesu. Uczelnie często robią to same, ale czasami trzeba je w tym wesprzeć. Także całe szkolnictwo średnie znajduje się w rękach gmin, możemy więc przygotowywać młodzież do studiowania na określonych kierunkach.

Co jeszcze można zrobić?

Mamy też ogromny obszar tzw. działalności niewładczej w administracji – czyli możemy sprzyjać, inicjować czy organizować wszelkiego rodzaju wydarzenia o różnej skali, które służą promowaniu współpracy. To np. kongresy, sympozja, wystawy, wizyty studyjne czy konferencje, takie jak choćby „Gotowi na przyszłość”. Te narzędzia dalej są skuteczne przy pozyskiwaniu kapitału do inwestowania. Ten kapitał wcześniej czy później rozpoczyna współpracę z uczelniami. Chociażby we Wrocławiu dużym sukcesem było pozyskanie firmy LG, gdzie taka współpraca z uczelniami w wielu obszarach została nawiązana. Podobnie było w przypadku firmy 3M.

Innym istotnym obszarem jest budowanie określonego wizerunku miasta. Chętniej się inwestuje w mieście, które ma silną pozycję wśród mieszkańców kraju jako miasto bezpieczne, nowoczesne, otwarte, mające szereg inicjatyw, niż w miejscu, które ma tylko opinię, że jest tanie. Dzisiaj na ogół nie wygrywa się ceną, lecz jakością produktu.

To też pokazuje, że wraz z rozwojem gospodarczym zmieniają się oczekiwania przedsiębiorców. Jak z pana perspektywy te zmiany wyglądały w ostatnich latach?

Dzisiaj głównym obszarem, w którym przedsiębiorcy są zainteresowani współpracą z miastem, jest wszelkiego rodzaju aktywność inwestycyjna, zwłaszcza w obszarze budownictwa mieszkaniowego, słabiej biurowego. Nadal widać sporą aktywność w szeroko rozumianym obszarze usług (handel, gastronomia). Trochę perspektywy spadku populacji po 2050 roku. Wypełnienie strony popytowej w mieszkalnictwie przebiega u nas dużo szybciej niż w innych miejscach. Dziś inwestycje w mieszkania są najłatwiejszym sposobem zagospodarowania nadmiaru dochodów. Dostrzegamy konieczność kreowania nowych obszarów inwestycyjnych. Chcielibyśmy, aby ten rozproszony kapitał, którego we Wrocławiu jest sporo, powoli zaczął przepływać w inne obszary, na przykład w stronę małych i średnich przedsiębiorstw. Niestety, z jednej strony warunki prowadzenia biznesu są niesprzyjające dla ludzi, którzy nie są bezpośrednio związani z biznesem, nie prowadzą firm. Z drugiej strony boją się, bo nigdy tego nie robili. Nie ma też funduszy inwestycyjnych, które by gromadziły ten rozproszony kapitał. Również banki dysponujące nadmiarem kapitałów nie są zainteresowane pojawieniem się konkurencji. Musimy zbudować kompetencje do jego koncentracji we Wrocławiu i pchnięcia go w nowe dziedziny. I tu sektor MŚP jest dla nas bardzo, bardzo interesujący.

Czy impulsem w tym kierunku może stać się rozwój Wrocławskiego Parku Technologicznego w stronę parku technologicznego nowej generacji?

Ależ oczywiście, że tak. To park z wielkim doświadczeniem. W swoim czasie był jednym z dwóch najlepszych w Polsce i jednym z najlepszych w Europie Środkowej. Na horyzoncie widać nowe wyzwanie, ale też nową szansę: na ogromną skalę wchodzą nowe technologie, wiele dziedzin będzie musiało się z tym zmierzyć. Konferencja „Gotowi na przyszłość” miała za zadanie odpowiedzieć na pytanie, co ma zrobić park, żeby z sukcesem z tą zmianą się zmierzyć. Wyzwanie to dotknie nas wszystkich, zarówno Wrocław, jak i cały kraj. Już dziś nasze miasto inicjuje zmiany technologiczne w wielu obszarach gospodarki komunalnej, energetyce, transporcie. Wysiłek jest powszechny, choć w części rozproszony. Park ma szansę wskazać szczególnie interesujące obszary oraz wyznaczyć trendy.

ZOBACZ VIDEO