Cena baryłki ropy West Texas Intermediate do godziny 17.00 potaniała o 2,61 dol. spadając do poziomu 54,32 dol. Tym samym przebiła cenę minimalną z ostatnich 100 dni. Analitycy przewidują, że spadki mogą się jeszcze pogłębić. Wszystko zależy jednak od tego, jak skuteczne w swoich działaniach będą paliwowe niedźwiedzie.

- Najbliższa przyszłość należy do niedźwiedzi oraz ich możliwości oraz motywacji, by przebić psychologiczną granicę 54 dol. za baryłkę. – wskazuje Fawad Razaqzada, analityk forex.com.

- Przebicie poziomu 54 dol. otworzy drogę do dalszych spadków, a następna granica dopiero na poziomie 50 dol. – tłumaczy.

Cena ropy Brent traciła w tym czasie 2,7 proc. wczorajszej wyceny i osiągając wycenę na poziomie 58,72 dol. również ustanowiła 100 dniowe minimum.

Gdzie analitycy upatrują przyczyny obserwowanych spadków. W tym miejscu nie ma zaskoczenia i podobnie jak w większości przypadków wymienia się sytuację w Grecji.

- Niepewność ws. Grecji dodaje skrzydeł sprzedającym – wskazuje Olivier Jakob, starszy analityk Petromatrix in Zug.

- Zawirowania w Grecji mocno podkręcają atmosferę na rynkach, które równolegle cały czas odbierają mnóstwo negatywnych sygnałów płynących z Chin – wskazuje.