Jakie mogą być następne kroki zarządzanej przez pana grupy, która dokonała właśnie przejęcia w Stanach Zjednoczonych i wydała na to ponad miliard złotych? Tym bardziej po takim roku, w którym były inne ważne wydarzenia jak delisting czy rebranding z marki Ciech.
Nie zamierzamy zwalniać tempa. Stawiamy na dalszy rozwój, w tym przejętej spółki. Analizujemy, jak możemy się dalej rozwijać na różnych rynkach i gdzie dokładać kolejne klocki. Co do przejętej niedawno od amerykańskiej spółki PPG linii biznesowej dotyczącej krzemionki, to zaczynamy operacyjną pracę nad poprawą biznesu. Wierzymy, że da się go zmodernizować i wygenerować bardzo dużą wartość. Oczywiście cały czas pracujemy też nad tym, co już mamy, bo trzeba mieć solidne podstawy działalności.