Rewolucyjne narzędzie od OpenAI jest w stanie odpowiadać na wiele pytań i pomagać w prowadzeniu biznesu – analizuje, systematyzuje i rozwiązuje problemy. Coś, co zespołom specjalistów różnych dziedzin zajęłoby wiele godzin czy nawet dni, bot robi w sekundy. Niezwykle popularny ChatGPT ma jednak też swoje wady.
Eksperci wskazują, że istnieje ryzyko wycieków danych dostarczanych systemowi AI. Pracownicy przedsiębiorstw i instytucji korzystają bowiem z tego oprogramowania często w sposób nierozważny, udostępniając poufne dane firmowe i wrażliwe informacje o klientach.
Czytaj więcej
Sam Altman, dyrektor generalny firmy OpenAI, która stworzyła najpopularniejszą na świecie konwersacyjną sztuczną inteligencję, stwierdził, że firma...
Brytyjska agencja wywiadowcza GCHQ oficjalnie ostrzegła, że zapytania wprowadzane do systemów AI mogą trafić do domeny publicznej – albo na skutek ataku hakerskiego, albo w wyniku wykorzystania przesłanych materiałów do „uczenia” bota.
Hakerzy tylko czekają
Po początkowym zachłyśnięciu się świata nowatorskim chatbotem przychodzi czas na otrzeźwienie. A problem jest poważny. Cyberhaven, amerykańska firma specjalizująca się w usługach bezpieczeństwa IT, podała, że przeanalizowała wykorzystanie ChatGPT przez 1,6 mln pracowników różnych przedsiębiorstw i instytucji. Okazało się, że poufne dane były wklejane do systemów AI około 200 razy w tygodniu (ów współczynnik dotyczył każdej badanej firmy zatrudniającej co najmniej 100 tys. pracowników).
Najgłośniejszy incydent tego typu dotyczył do tej pory Samsunga. Pracownicy jednej z fabryk półprzewodników wprowadzili do chatbota poufne informacje, w tym kod źródłowy, jeden z najściślej strzeżonych sekretów firmy technologicznej. W rezultacie cenne tajemnice handlowe nieumyślnie wpadły w posiadanie OpenAI.
Czytaj więcej
Boję się, że ludzka głupota zacznie sterować sztuczną inteligencją.
Nic dziwnego, że ban na stosowanie ChatGPT wprowadziły już Włochy, częściowe ograniczenia wdrożyły też władze Hongkongu, a przymierzają się do tego Hiszpania i Kanada. Zakazy używania konwersacyjnej sztucznej inteligencji wśród pracowników obowiązują już w wielu firmach na świecie, a teraz – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” – do podobnego scenariusza przymierzają się podmioty sektora finansowego w naszym kraju. W jednej z instytucji już zablokowano dostęp do programów bazujących na API (tzw. wtyczkach) do ChatGPT.
Piotr Kluczwajd, ekspert Business Centre Club ds. AI, wskazuje na duże zainteresowanie świata przestępczego takimi platformami. – Aktywnie wykorzystuje on te narzędzia do intensywnych prób nielegalnego pozyskiwania danych przekazywanych przez nieświadomych użytkowników – ostrzega.
Sergey Shykevich, kierownik grupy ds. analizy zagrożeń w Check Point Research, podkreśla zaś, że rośnie rynek skradzionych kont premium ChatGPT w tzw. darknecie. – A to może mieć poważne konsekwencje dla prywatności osobistej i korporacyjnej – dodaje.
Edukacja i zakazy
UE pracuje obecnie nad dwoma aktami prawnymi, które mają uregulować korzystanie ze sztucznej inteligencji. Jak tłumaczy dr hab. Przemysław Polański, ekspert prawa nowych technologii z Akademii L. Koźmińskiego, pierwszy będzie wskazywał zakazane obszary sztucznej inteligencji. – Większość znanych dziś zastosowań AI będzie dopuszczona pod warunkiem spełnienia wielu daleko idących wymogów pod sankcją bardzo wysokich kar finansowych. Drugi z aktów regulować będzie odpowiedzialność m.in. producentów rozwiązań z obszaru sztucznej inteligencji za szkody wyrządzone przez takie rozwiązania – podkreśla Polański.
Czytaj więcej
W tym odcinku podcastu „Polska od ucha do ucha” o wiecznie trwającej kampanii wyborczej w Polsce. O marszu organizowanym przez Donalda Tuska w dniu...
Ale niektórzy eksperci nie sądzą, by zakazy były najlepszym rozwiązaniem. Piotr Kawecki, prezes ITBoom, przekonuje, że pracowników należy szkolić i uświadamiać, jakiego rodzaju zagrożenia czekają na nich w sieci.
– W tym zakresie korzystanie z ChatGPT stanowi takie samo ryzyko w kontekście bezpieczeństwa danych jak korzystanie z innych narzędzi. Każdy z pracowników współczesnej firmy, niezależnie od branży, powinien przejść odpowiednie szkolenia. To podstawa we współczesnym biznesie – komentuje Kawecki. I zaznacza, że ChatGPT w sposób naturalny przyciąga rzeszę nowych użytkowników, którzy chcą sprawdzić możliwości AI. – Coraz większe wykorzystanie AI będzie niosło ze sobą nowe ryzyka i konsekwencje. Musimy do nowej sytuacji przygotować biznes. Edukacja przyniesie większe korzyści niż ograniczenia i zakazy – dodaje.