Jak poinformował w piątek prestiżowy monachijski ifo Institute, sytuacja w niemieckim przemyśle samochodowym, od którego mocno uzależnieni są polscy producenci (trafia tam blisko jedna trzecia całego eksportu branży), bardzo się pogorszyła. W sierpniu wartość wskaźnika ifo spadła do minus 10 punktów z plus 7,5 punktu w lipcu, a ocena ogólnego klimatu znalazła się pod kreską po raz pierwszy od kwietnia. – Pogorszenie nastrojów w całej gospodarce znajduje odzwierciedlenie w sektorze motoryzacyjnym – stwierdził Oliver Falck z ifo Institute.
Czytaj więcej
Nadal brakuje półprzewodników i kabli, a na zamówiony samochód czeka się długimi miesiącami. Jak pokazują dane Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysł...
Przy tym to właśnie poddostawcy branży są bardziej pesymistyczni niż producenci, oceniając sytuację jako znacznie gorszą w porównaniu do ubiegłego miesiąca. Odsetek firm wskazujących na braki w dostawach istotnych półproduktów i surowców już od połowy 2021 r. utrzymuje się na poziomie ok. 90 proc., podczas gdy w latach 2018–19 wynosił średnio 14 proc. W dodatku niemieccy producenci przewidują, że stan ten utrzyma się przez kolejne 11 miesięcy.
Według polskiego Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), szacującego sytuację branży po II kwartale 2022 r., ograniczeniem działalności wytwórców części i komponentów są nie tylko niskie i niestabilne zamówienia od producentów aut, ale też problemy w dostawach materiałów do produkcji ze strony ich dostawców. 82 proc. producentów wskazywało na zakłócenia w dostawach surowców do produkcji, w tym dla prawie 35 proc. miały one istotny charakter.
Nie dziwi więc, że w produkcji samochodów kolejny raz widać hamowanie. W ostatnim dniu sierpnia z powodu problemów z dostawami silników zawieszona została produkcja samochodów dostawczych w należącej do Stellantisa fabryce we włoskim Sevel. Dzień wcześniej zatrzymano produkcję samochodów BMW w Lipsku, bo zabrakło komponentów do chłodnic. Z kolei na przełomie sierpnia i września trzeba było zatrzymać produkcję modeli Opla i Citroena w Figueruelas niedaleko Saragossy wskutek niedoboru półprzewodników.
Czytaj więcej
Według badań w ciągu najbliższych pięciu lat branża motoryzacyjna mierzona w jednostkach będzie rosła, ale mierzona wartością przedsiębiorstwa skur...
Z raportu firmy doradczej KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wynika, że w pierwszym półroczu 2022 r. produkcja pojazdów samochodowych w Polsce spadła o 14,6 proc., do 214,3 tys. sztuk. Najgłębszy spadek odnotowano w produkcji aut osobowych – o 23,3 proc. r./r. – Spowodowane jest to przede wszystkim zakłóceniami w łańcuchach dostaw, wojną w Ukrainie i utrzymującymi się brakami w branży półprzewodników, co negatywnie wpływa na rynek motoryzacyjny oraz produkcję i zamówienia – podkreślono w raporcie.
Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA unijny rynek wciąż się kurczy. W pierwszej połowie 2022 r. sprzedaż samochodów osobowych spadła r./r. o 14 proc., a pojazdów użytkowych o 20 proc.
Jak podaje AutomotiveSuppliers.pl, korekty prognoz dla europejskiego sektora motoryzacyjnego dokonało Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego VDA. Jeśli do tej pory zakładano na 2022 r. sprzedaż w Europie na poziomie ubiegłorocznym, to teraz przewidywany jest 4-proc. spadek, do 11,3 mln samochodów. – Negatywne efekty popytowe będą się nasilać w najbliższych miesiącach ze względu na spadającą siłę nabywczą – stwierdza VDA, które dla Niemiec obniżyło prognozę rynkową z plus 3 proc. do minus 6 proc.
Czytaj więcej
Produkcja, sprzedaż aut, a nawet prywatny import pojazdów używanych z dwucyfrowymi spadkami. Głęboki kryzys w branży motoryzacyjnej omija jedynie e...