Niemiec złapany z 1600 litrami paliwa z Polski. Kara większa od oszczędności

Ponad 2000 euro podatku i kary za złamanie przepisów zapłaci mieszkaniec Niemiec, który chciał zrobić w Polsce zapasy paliwa.

Publikacja: 03.02.2022 20:20

Niemiec złapany z 1600 litrami paliwa z Polski. Kara większa od oszczędności

Foto: Adobe Stock

Tankowanie w Polsce nie zawsze wychodzi taniej. Przekonał się o tym przedsiębiorca z niemieckiej Turyngii, który, zachęcony obniżką cen paliw na polskich stacjach benzynowych od 1 lutego br., wybrał się tego dnia ciężarówką do Bogatyni po zapasy oleju napędowego.

Jednak w drodze powrotnej został zatrzymany przez patrol niemieckiej policji federalnej w Żytawie (Zittau) w Saksonii, która zaalarmowała celników.

Czytaj więcej

Niemieckie gazety uczą czytelników polskich nazw paliw

Według komunikatu Urzędu Celnego w ciężarówce znajdowało się osiem metalowych beczek o pojemności 200 litrów. Wszystkie były wypełnione olejem napędowym.

Należny podatek za taką ilość paliwa to 750 euro, które celnicy pobrali na miejscu podczas kontroli. Wobec 59-letniego mieszkańca Turyngii wszczęto podatkowe postępowanie karne.

Ograniczenia turystyki paliwowej

Ponieważ mężczyzna złamał jednocześnie przepisy dotyczące transportu towarów niebezpiecznych, celnicy zawiadomili policję drogową. Ta wymierzyła mandat w wysokości 1500 euro.

W Niemczech ceny paliw są rekordowo wysokie. Według najnowszych danych ADAC litr benzyny E10 kosztował we wtorek (01.02.2022) średnio 1,712 euro, zaś diesel – 1,640 za litr. W Polsce litr paliwa jest tańszy w przeliczeniu o około 0,30 euro, przez co wielu Niemców (nie tylko z regionów przygranicznych) jeździ tankować za wschodnią granicę.

Niemieckie przepisy ograniczają ilość paliwa, którą wolno przywieźć z zagranicy bez konieczności uiszczenia podatku. – Można zatankować bak do pełna oraz dodatkowo 20 litrów do kanistra – wyjaśnia DW rzeczniczka Urzędu Celnego we Frankfurcie nad Odrą Astrid Prinz. Według niej w związku z rozkwitem tzw. turystyki paliwowej nie wzmożono jednak jak dotąd kontroli w regionie przygranicznym.

Tankowanie w Polsce nie zawsze wychodzi taniej. Przekonał się o tym przedsiębiorca z niemieckiej Turyngii, który, zachęcony obniżką cen paliw na polskich stacjach benzynowych od 1 lutego br., wybrał się tego dnia ciężarówką do Bogatyni po zapasy oleju napędowego.

Jednak w drodze powrotnej został zatrzymany przez patrol niemieckiej policji federalnej w Żytawie (Zittau) w Saksonii, która zaalarmowała celników.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Ciągle więcej firm znika, niż się pojawia nowych
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Biznes
Cyberbezpieczeństwo w biznesie. Między Polską a Unią jest przepaść
Biznes
Nowelizacja systemu kaucji zmierza do Sejmu
Materiał partnera
Zrównoważone łańcuchy dostaw to dla biznesu wyzwania, ale też szanse
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Inwestycje w dobrostan wzmacniają firmy
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży