Po ponad 20 latach przerwy polski klub w końcu wywalczył sobie awans do Ligi Mistrzów. Wtorkowy sukces Legii to szansa dla polskich piłkarzy, by ponownie zaistnieć w europejskiej elicie, ale również zarobić spore pieniądze. Jak duże przychody generuje polska piłka?
- Rzeczywiście pieniądze związane z awansem do fazy grupowej Ligi Mistrzów są bardzo duże. W przyszłym roku mogą one stanowić około jednej trzeciej całego budżetu Legii – przyznaje Marcin Diakonowicz.
Zyski Legii szacowane są obecnie na ponad 100 mln zł.
- Ale najważniejsze jest to, że Legia przez ostatnie 5-10 lat rozwijała się organizacyjnie i budowała sobie strumień przychodów też z innych działalności. O tym powinniśmy pamiętać, a nie zachwycać się tylko jednorazową kwotą związaną z Ligą Mistrzów – podkreśla.
W ostatnich latach znacząco zmienił się sposób działania polskich klubów piłkarskich, w szczególności ekstraklasy. - Kluby przestały być zwyczajnymi stowarzyszeniami, a stały się raczej organizacjami biznesowymi – mówi Diakonowicz.
Skąd kluby czerpią swoje przychody?
- W naszym raporcie dzielimy te przychody na trzy grupy. Jedna z nich nazywa się „dzień meczu”. To są przychody z biletów i z cateringu podczas meczu. Druga grupa to są transmisje, w tym telewizyjne. Trzecią zaś nazywamy „sponsoring”, czyli przychody komercyjne, które pochodzą od sponsorów – mówi.
Grupa Sportowa Deloitte analizuje kondycję polskiej branży piłkarskiej już od ponad 10 lat. Prowadzone co rok raporty wskazują, że wszystkie trzy kategorie przychodów powiększały się intensywnie w ostatnim czasie. Wpływ na to miała przede wszystkim rosnąca popularność piłki nożnej w Polsce, ale również budowa nowych stadionów, jak i wyższa jakość oferowanej rozrywki podczas meczów, w tym cateringu.
Po Legii drugim najważniejszym klubem w Polsce jest Lech Poznań, jednak wciąż pozostaje on sporo w tyle.
- Legia jest zdecydowanie liderem na rynku polskim. Jej przychody bez transferów wyniosły w zeszłym roku ok. 108 mln zł, natomiast Lecha Poznań ok. 70-kilku mln zł – mówi Diakonowicz.
Diakonowicz zwraca również uwagę na to, że w ostatnich latach zmienił się również znacząco sposób zarządzania pieniędzmi generowane przez kluby piłkarskie. - 10 lat temu pieniądze były zarządzane w sposób dobrowolny. Teraz natomiast istnieje komisja licencyjna, która patrzy na to, czy kluby nie mają zadłużenia, czy piłkarzom płaci się na czas – mówi.
- Sytuacja finansowa klubów jest dzięki temu zrównoważona. Nie ma obecnie klubów, które są postawione w stan bankructwa – zaznacza.