W najbliższych miesiącach Orbis planuje otwarcie 8 nowych hoteli: w Rumunii (Mercure Sighisoara Binderbubi, ibis Styles Arad, Mercure Bucharest Unirii), Serbii (Mercure Belgrade Excelsior), Bośni i Hercegowinie (Novotel Sarajevo, MGallery by Sofitel Tarcin Forest Resort &Spa), Macedonii (Mercure Tetovo) oraz na Węgrzech (ibis Styles Budapest Airport). Spółka podpisała także 40 umów franczyzy i zarządzania. - Chcemy przyspieszyć nasz rozwój zgodnie z modelem „asset-light" i jeszcze bardziej zwiększyć obecność marek AccorHotels w regionie i na nowych wschodzących rynkach, jak Serbia, Chorwacja, Rumunia, Słowenia czy Bułgaria - mówi prezes Orbisu Gilles Clavie.
Spółka wzmocniła także zespół ds. rozwoju: na stanowisko dyrektora powołany został Frank Reul, który będzie kierował rozwojem Grupy Orbis w modelu „asset-light". Do tej pory Reul był dyrektorem regionalnym grupy w Rumunii, Bułgarii i Macedonii.
Orbis dynamicznie rozwija się dzięki dobrej koniunkturze na rynku hotelarskim. W pierwszym półroczu 2017 r. przychody w porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększyły się o 6,2 procent, do 679,5 mln złotych. Poprawił się także kluczowy wskaźnik RevPAR obrazujący przychody na pokój – w hotelach Orbisu w regionie Europy Wschodniej zwiększył się o 7 procent dzięki wzrostowi cen.
Powody do zadowolenia mają także inne sieci, a także indywidualni hotelarze. Według opublikowanych w lipcu podsumowań GUS, w pierwszym kwartale tego roku ogólna liczba turystów korzystających z całej polskiej bazy noclegowej wzrosła w porównaniu z rokiem ubiegłym o 8,5 procent, do 5,9 mln ludzi. Jednocześnie o 4 procent zwiększyła się liczba turystów zagranicznych.
Zdaniem przedstawicieli branży hotelarskiej, ten korzystny trend powinien się utrzymywać. - Dwucyfrowy wzrost dynamiki ruchu lotniczego na największych krajowych lotniskach, coraz większa liczba turystów zagranicznych odwiedzających Polskę, a także prognozy makroekonomiczne sugerują, że powinniśmy optymistycznie patrzeć także na drugą połowę bieżącego roku – mówi "Rzeczpospolitej" dyrektor ds. rozwoju na Europę Centralną i Wschodnią w Marriott International Janusz Mitulski.
Z koniunktury szczególnie korzystają regiony turystyczne, ale nie tylko: przykładem są Katowice, gdzie szybko rośnie zwłaszcza liczba gości biznesowych. W porównaniu z zeszłym rokiem, który już okazał się bardzo dobry, frekwencja wzrosła w pierwszym półroczu 2017 r. z 67 do 72,3 procent. Także w innych miastach Śląska widać wzrost popytu, a coraz więcej hotelarzy inwestuje tam w poprawę standardu obiektów i podniesienie jakości usług.