W serwisie OLX pojawiła się oferta wynajmu mieszkania, która jest mocno nietypowa. Właściciel oferuje mieszkanie w umiarkowanej cenie gotówkowej, ale w zamian chce, by najemca pomagał w domu – w opiece nad dziećmi, w sprzątaniu, przy zakupach czy nawet w opiece nad kotem.

Ogłoszenie nie wszystkim się spodobało. Dziennikarz Gazety Wyborczej Jakub Wencel skomentował je na Twitterze pisząc: „Narzekacie na drogie mieszkania? Cieszcie się, że nikt nie każe wam gotować dzieciom właścicieli."

Większość komentujących nie pozostawia na właścicielce mieszkania suchej nitki, ale są też głosy, sugerujące, że wszystko jest w porządku. Sama właścicielka, do której udało się dotrzeć „Rzeczpospolitej" jest bardzo zdziwiona, że jej ogłoszenie wzbudziło kontrowersje.

- Jest bardzo dużo osób, które mieszkają za pomoc w gospodarstwie domowym. To jest dokładnie taka sytuacja - większa część czynszu jest rozliczana w usługach, nie w pieniądzach. W tym świetle nie widzę przestrzeni do negatywnej oceny. – mówiła właścicielka w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Oferta cieszy się sporym zainteresowaniem – właścicielka twierdzi, że oddźwięk jest bardzo pozytywny.

Faktycznie, zdarza się czasem, że ktoś odnajmuje komuś pokój lub mieszkanie w zamian za pomoc lub w zamian za tzw. dożywocie (czyli dożywotnią opiekę). W tym drugim przypadku często mieszkanie przechodzi po śmierci właściciela na najemcę. Szczecińska oferta bardziej jednak przypomina (abstrahując tu od negatywnych konotacji) schemat pańszczyźniany – wyznaczając precyzyjnie odrobek należny w zamian za niski czynsz.