Grupa Kapitałowa Glinik straciła na opcjach walutowych. Od długiego czasu negocjuje ona z bankami w sprawie zadłużenia. Jak na razie przełomu brak.
Pod koniec ubiegłego tygodnia pracownicy Zakładu Maszyn Górniczych Glinik otrzymali resztę zaległych pensji za grudzień ubiegłego roku, styczeń tego roku, a także 500-złotową zaliczkę za luty.
Sytuacja Grupy Kapitałowej Glinik jest niezmiernie trudna. W Zakładzie Maszyn Górniczych brakuje już nawet na materiały niezbędne do produkcji. W ubiegłym tygodniu w zakładzie odcięto prąd. Pojawiły się zniszczenia, bo na skutek niskich temperatur w halach zakładu popękały rury.
Enion zagroził, że możliwe jest odcięcie prądu całej Grupie Kapitałowej Glinik.
Zakład Maszyn Górniczych zwalnia ponad 300 osób. Szefostwo Grupy Kapitałowej Glinik cały czas prowadzi rozmowy z firmami, które rozważają możliwość zainwestowania w Glinika. W lutym wydawało się, że Glinik trafi pod skrzydła bydgoskiej firmy Makrum. Prowadziła ona negocjacje ze spółkami z branży elektromaszynowej należącymi do Grupy Kapitałowej Glinik.