Zbyt mała ilość drewna i niejasne kryteria rozdysponowania go między przedsiębiorców to główne powody ciągnącego się od lat konfliktu między przemysłem drzewnym a Lasami Państwowymi. Szacuje się, że deficyt na rynku wynosi 5 mln m sześc., choć w 2008 roku na potrzeby przemysłu i do sprzedaży detalicznej ma trafić łącznie ok. 32 mln m sześć.
– W tym roku do sprzedaży detalicznej LP przeznaczyły aż 5 mln m sześć. Ta pula powinna zdecydowanie zostać uszczuplona, zwłaszcza że większość odbiorców detalicznych zarejestrowała się już w portalu leśno-drzewnym, poprzez który odbywa się handel drewnem przeznaczonym dla przedsiębiorców – denerwuje się Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Prawie 2 mln m sześc. surowca, który ma trafić do detalu, to tzw. grubizna, czyli drewno wielko- i średniowymiarowe.
Lasy Państwowe zapewniają, że analizują możliwości zwiększenia pozyskania drewna, choć na pewno nie będzie to dodatkowe 5 mln m sześc.
– W tej chwili zbieramy informacje z poszczególnych regionów. Jest szansa, że zwiększymy ilość drewna, która mogłaby trafić na rynek, o 2 – 3 proc. w stosunku do planów, czyli o ok. 700 tys. m sześc. – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik LP.
Kolejnym udogodnieniem dla firm drzewnych ma być budowa i modernizacja dróg w lasach. W 2007 r. na inwestycje drogowe LP wydało 137 mln zł, w tym roku przewidziane jest 200 mln zł.