Poza PGNiG, wczoraj do uzupełnienia wniosku taryfowego został wezwany Gaz-System. Spółka przewiduje kilkuprocentowy spadek cen za przesył.
Mimo to ogólna cena na fakturze za gaz wzrośnie. Wysokość podwyżek uzależniona jest także od regionu.
Nie znaleźliśmy podstaw, by zaakceptować podwyżkę o ponad 30 procent. Gaz-System i PGNiG nienależycie uzasadniły swoje wnioski – komentuje Mariusz Swora, prezes URE.
Szoku cenowy nie byłby ani w interesie klientów, ani PGNiG, który "mógłby stracić rynek" - dodaje.
Zakłady azotowe zapłacą za gaz o 11,5 proc. więcej
- Wprowadzenie nowej taryfy gazowej jest konieczne m.in. z powodu znacznego wzrostu kosztów pozyskiwania paliwa gazowego z kontraktów importowych. Ceny gazu sprzedawanego obecnie przez PGNiG zostały wprowadzone 1 stycznia 2007 i były wyliczone na podstawie wskaźników z końca 2006 - wyjaśnia PGNiG.
Od tego czasu cena gazu z importu, uzależniona od cen ropy naftowej, wzrosła o ponad 40 procent.
Dla użytkowników kuchenek gazowych: od 3,87 do 5,01 zł
Za podgrzewanie wody: od 11,92 zł do 15,60 zł
Za ogrzewanie mieszkań: od 37,49 do 48,43 zł
Te tzw. efekty wtórne można z uproszczeniem oszacować na wzrost inflacji o około 0,3-0,5 pkt proc. rocznie. Podwyżka przełoży się na wzrost inflacji w maju – uważa Przemysław Kwiecień z X-Trade Brokers.
- Ten wzrost byłby jeszcze wyższy, gdyby nie to, że polska gospodarka jest chroniona silnym złotym – dodaje analityk.