Reklama
Rozwiń
Reklama

Polska węglem stoi, a zapasy rosną

Spółkom węglowym grozi w tym roku nadprodukcja. Zapasy mogą wynieść 7 mln t węgla wartych 2,5 mld zł. Ale górnicy nie rezygnują z podwyżek płac

Publikacja: 10.03.2009 01:16

Polska, która produkuje połowę węgla w Unii Europejskiej, będzie miała rekordowe zapasy tego surowca

Polska, która produkuje połowę węgla w Unii Europejskiej, będzie miała rekordowe zapasy tego surowca. Spada eksport (węgiel jest za tani), a także zapotrzebowanie krajowych odbiorców.

Foto: Rzeczpospolita

– U nas zostanie ok. 4 mln ton – przyznaje Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej (KW). Według szacunków „Rz” w całej branży zapasy węgla kamiennego w 2009 r. wyniosą ok. 7 mln ton (to roczne wydobycie dwóch kopalń). Przy zapotrzebowaniu energetyki na paliwo rzędu 44 mln ton rocznie to zapas na ok. 50 kolejnych dni.

Związkowcy nie mają więc w rozmowach płacowych takich argumentów jak rok temu, gdy popyt przewyższał podaż. Wtedy dodatkowo cena węgla na świecie rosła. Dziś ceny w portach europejskich to ok. 60 dol. za tonę, więc import ok. 10 mln ton się utrzyma, a na placach polskich kopalń zostaną miliony ton surowca. Nie sprzeda się go za granicę, bo to opłacalne przy cenie ok. 95 dol.

Koksownie zaś nie potrzebują tyle surowca co kiedyś, bo trwa dekoniunktura na stal. Spada też popyt na prąd i ciepło, więc branża energetyczna może ograniczyć jej produkcję. Zdaniem energetyków to argument, by kopalnie obniżyły podniesione o ponad 40 proc. ceny. – Zapasy są wyższe od wymaganych ustawą (na 30 dni – przyp. red.)– potwierdza Paweł Smoleń, prezes Vattenfall Heat Poland. – Kończy się sezon grzewczy, popyt na węgiel będzie mniejszy – podkreśla.

Z danych Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że w styczniu 2009 r. w porównaniu ze styczniem 2008 r. produkcja energii spadła o 3,5 proc. To oznacza, że elektrownie zużyły ok. 1,5 mln ton mniej węgla.

– Elektrownie nauczone ubiegłorocznym doświadczeniem (wtedy brakowało węgla – przyp. red.) zabezpieczyły zapasy, więc faktycznie, nie brakuje nam paliwa – przyznaje Jan Kurp, szef Południowego Koncernu Energetycznego z grupy Tauron. – Rozmowy ze spółkami węglowymi na temat obniżek cen są trudne, bo import paliwa do elektrowni na Śląsku jest ciągle nieopłacalny. Nie rezygnujemy jednak, bo uważamy, że górnicy powinni reagować na otoczenie biznesowe i na to, co się dzieje na rynku – dodaje.

Reklama
Reklama

Dziś rusza kolejna tura rozmów płacowych w KW i Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że zarząd KW może przedstawić związkowcom inną niż tydzień temu propozycję (proponował 1,2 proc., górnicy chcieli ok. 9 proc.). Zbigniew Madej nie komentuje tych informacji.

Jeśli strony się nie dogadają – w czwartek może dojść do dwugodzinnego strajku ostrzegawczego w 16 kopalniach (należących do Kompanii Węglowej). Potem pozostanie górnikom jeszcze decyzja o strajku generalnym.

Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama