Reklama

Telefony komórkowe w zasięgu spamu

Kontrowersyjne reklamy w komórkach. Marketing z wykorzystaniem technologii bluetooth łamie prawo?

Publikacja: 28.03.2009 02:37

Telefon komórkowy

Telefon komórkowy

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Należąca do firmy 3P Inwestycje Internetowe spółka ProxyAd właśnie rozpoczęła budowę ogólnopolskiej sieci nadajników bluetooth, która służy do przesyłania reklam na telefony komórkowe. Bluetooth to technologia komunikacji między urządzeniami elektronicznymi, na niej oparte jest m.in. działanie bezprzewodowych samochodowych zestawów głośnomówiących. Według różnych danych w bluetooth wyposażonych jest od 75 do 90 proc. telefonów komórkowych, z których korzystają Polacy.

Pomysł ProxyAd jest prosty.

– Stawiamy nadajniki w miejscach publicznych, głównie w centrach handlowych. Dziś działa ok. 30 anten, docelowo będzie ich ok. 200 – mówi „Rz” Jakub Sićko, prezes ProxyAd. Kiedy w zasięgu znajdzie się telefon komórkowy z włączonym modułem bluetooth, wysyłany nań jest przekaz reklamowy. – Mamy pierwszych klientów, rozmawiamy z kolejnymi, m.in. z McDonald’s – dodaje Sićko.

Są jednak wątpliwości, czy wysyłanie reklam na komórkę nie łamie prawa. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wymierzona m.in. w e-mailowy spam, zakazuje „rozsyłania niezamówień i informacji handlowej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej”. Niewykluczone też, że bluetooth marketing łamie ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zakazuje ona reklamy ingerującej w prywatność.

– Dysponujemy opinią prawną, która potwierdza, że taka działalność nie jest spamowaniem. Dodatkowo, by otrzymać reklamę właściwą, użytkownik telefonu musi najpierw wyrazić zgodę – wyjaśnia Jakub Sićko z ProxyAd. Rzecz w tym, że według prawników już samo wysłanie niezamówionego komunikatu z pytaniem, czy użytkownik komórki chce obejrzeć reklamę, może być naruszeniem prawa. – Podrzucanie komunikatów w formie pytania o zgodę na przesłanie dalszego ciągu jest w moim odczuciu ingerencją w sferę życia prywatnego – napisał w swoim serwisie Piotr Waglowski, specjalista od prawa w sieci.

Reklama
Reklama

Niezależnie od interpretacji prawej rozpowszechnienie reklam przesyłanych przez bluetooth prawdopodobnie wywoła protesty. Tak było w Wielkiej Brytanii, gdzie w obawie przed ustawowym zakazem rozsyłania komórkowego spamu branżowa organizacja Direct Marketing Association wymusiła na branży samoregulację. W Polsce protestów klientów jeszcze nie odnotowano. – Na razie nie wpłynęła żadna skarga w tej sprawie – powiedziała „Rz” Aneta Styrnik z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama