Reklama

Kreml bierze prąd w swoje ręce

Premier Władimir Putin zapowiedział, że od września państwo będzie regulowało rynek energii w Rosji

Publikacja: 24.08.2009 03:06

Rosjanie chętnie korzystają z elektrowni wodnych. Powód to niższe koszty energii.

Rosjanie chętnie korzystają z elektrowni wodnych. Powód to niższe koszty energii.

Foto: Rzeczpospolita

Nie dopuścimy do skoku opłat. Poleciłem przygotować rozporządzenie o wprowadzeniu czasowego regulowania przez rząd cen energii. Do 10 września powinniśmy je przyjąć. Będzie obowiązywać, dopóki będzie deficyt mocy w poszczególnych regionach oraz brak konkurencji między dostawcami z przyczyn technologicznych – cytują Putina rosyjskie media.

Nieprzypadkowo ogłosił to podczas piątkowej wizyty na miejscu katastrofy w największej rosyjskiej elektrowni wodnej – Sajano-Szuszyńskiej na Jeniseju. W ostatni poniedziałek, z wciąż nieustalonych przyczyn, woda z ogromną siłą wdarła się tam do maszynowni, niszcząc urządzenia i pomieszczenia. Śmierć poniosło ponad 70 osób, a połowa Syberii została bez prądu.

Właściciel elektrowni

– państwowy koncern Rusgidro – ocenia straty na miliardy dolarów i daje sobie trzy

– cztery lata na przywrócenie pełnej mocy zakładu. W tym roku wyprodukuje o 7

Reklama
Reklama

– 10 proc. mniej prądu. Koncern jest właścicielem 53 elektrowni wodnych o mocy w sumie 25,3 GWt.

Elektrownie wodne dostarczają 18 proc. całej energii kraju i w ciągu siedmiu miesięcy, jako jedyne w branży, wyprodukowały jej więcej niż przed rokiem (o 10 proc.). Popyt na prąd z wody rośnie, bo jest to w Rosji najtańsza energia. Zastąpienie jej droższym prądem z elektrowni tradycyjnych oznaczałoby wyższe koszty dla odbiorców.

Ceny państwowe mają obowiązywać przez rok. Na razie urząd antymonopolowy zwiększył kontrole na hurtowym rynku energii oraz u dostawców paliwa do elektrowni. Chodzi o powstrzymanie wzrostu cen na każdym szczeblu produkcji prądu. W razie wykrycia nieuzasadnionych podwyżek firmie grozi kara w wysokości do 15 proc. rocznego obrotu.

Gubernatorzy regionów, które były największymi odbiorcami prądu ze zniszczonej elektrowni – Chakasji, obwodu tomskiego i kiemierskiego – nakazali ograniczenie jego zużycia w instytucjach publicznych i firmach.

Rosyjska energetyka działa na zasadach rynkowych dopiero trzeci rok. W 2006 r przestał istnieć państwowy monopolista – koncern RAO JES. Podzielony został na część przesyłowo-dystrybucyjną, która pozostała pod kontrolą państwa, oraz na sprywatyzowane spółki producenckie działające na zasadach rynkowych. Przestarzałe elektrownie kupili też inwestorzy zagraniczni, m.in. fiński Fortum, niemiecki E.ON i włoski Enel. Zagraniczne inwestycje w sektor sięgnęły ok. 40 mld dol.

Od 2007 r. funkcjonuje giełda energetyczna producentów hurtowych nadzorowana przez Radę Rynku. W wypadku wprowadzenia rządowych cen handel energią na giełdzie byłby zawieszony.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama