Reklama

Inwestorzy znów chętnie kupują

Najdroższa w historii miedź przyczynia się do zwyżki ceny walorów KGHM. Droga ropa pomaga spółkom naftowym

Publikacja: 08.12.2010 03:54

Inwestorzy znów chętnie kupują

Foto: Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski

Jeszcze tydzień temu posiadacze akcji z niepokojem patrzyli, jak WIG20 zniżkuje do 2600 pkt, a teraz po tej korekcie praktycznie nie ma już śladu.

Pięć dni wystarczyło, by indeks największych i najbardziej płynnych spółek urósł prawie 6 proc. i zaatakował listopadowy szczyt, będący jednocześnie najwyższym dotychczasowym poziomem hossy rozpoczętej w lutym 2009 r.

Wczoraj WIG20 w trakcie sesji zdołał pokonać owe maksimum i przez pewien czas utrzymywał się nawet wyraźnie wyżej (najwyższy osiągnięty poziom w trakcie sesji to 2780,39 pkt, podczas gdy w listopadzie indeks sięgnął maksymalnie 2769,26 pkt). Co prawda po południu zapał do kupowania akcji był już znacznie mniejszy i WIG20 ostatecznie znalazł się na nowo poniżej listopadowego szczytu, ale i tak brakuje do niego symboliczne 0,1 proc.

[srodtytul]Pomógł Obama i surowce[/srodtytul]

Perspektywa pobicia rekordu hossy na GPW to odzwierciedlenie tego, co dzieje się na rynkach światowych. Impulsem do wczorajszych zwyżek było m.in. porozumienie prezydenta Obamy z republikanami w sprawie przedłużenia ulg podatkowych w USA.

Reklama
Reklama

Na zwyżkę w Warszawie miały wpływ nie tylko nowe szczyty trendu wzrostowego ustanowione wczoraj choćby przez niemiecki indeks DAX czy też paneuropejski Stoxx 600, ale przede wszystkim wyższe ceny surowców.

To właśnie spółki związane z rynkami surowców były liderami wczorajszego wzrostu WIG20. Akcje KGHM podrożały o 4,7 proc. (w pewnym momencie zwyżka przekraczała 7 proc.), PKN Orlen o 3,5, a Lotosu o 2,8 proc. Walory KGHM wczoraj sięgnęły nowego historycznego rekordu cenowego 159 zł.

O sile oddziaływania tych trzech surowcowych spółek świadczy to, że gdyby ich w indeksie w ogóle nie było, to wczoraj nie tylko nie biłby on rekordów hossy, lecz wręcz zniżkował.

10 tys. dol. za tonę miedzi?

Wczoraj za tonę miedzi płacono po południu na londyńskiej giełdzie (LME) 9014 dol. To rekord wszech czasów. Z kolei cena srebra z natychmiastową dostawą wzrosła na londyńskiej giełdzie do 30,2663 dol., poziomu najwyższego od 30 lat. W tym roku srebro zdrożało o 78 proc. Bezpośrednie przyczyny obecnego wzrostu cen miedzi to właśnie decyzja prezydenta Obamy o przedłużeniu na dwa lata wszystkich ulg podatkowych w Stanach Zjednoczonych, co zapowiada wzrost popytu na ten metal w USA, a także kurczące się zapasy miedzi w składach monitorowanych przez LME. W tym roku spadły one o 30 proc. i są najniższe od października 2009 r. Od dwóch tygodni topnieją też zapasy w Shanghai Futures Exchange.

Ostatni szybki wzrost cen na rynku miedzi jest wynikiem również coraz częściej powtarzających się prognoz, że przez najbliższe co najmniej dwa lata dostawy miedzi na światowy rynek będą mniejsze niż popyt na ten metal.

Reklama
Reklama

Szwajcarska firma Trafigura Beheer zajmująca drugie miejsce na świecie pod względem wielkości obrotów metalami przemysłowymi przewiduje, że przy obecnych cenach ten deficyt miedzi na światowym rynku w latach 2011 i 2012 sięgnie 800 tys. ton. Dlatego już w pierwszym kwartale przyszłego roku tona miedzi może kosztować 10 tys. dolarów.

[srodtytul]Obawy przed inflacją[/srodtytul]

Miedź, a także inne surowce drożeją również w wyniku obaw przed wzrostem inflacji i spad-kiem wartości walut. Takie mogą być skutki kolejnych działań rządów i banków centralnych w USA i w strefie euro zmierzających do ożywienia gospodarki dzięki pompowaniu w gospodarkę dodatkowych pieniędzy.

Ta obawa przed spadkiem wartości pieniądza skłania inwestorów do kupowania metali, zarówno przemysłowych, jak i szlachetnych, i ten dodatkowy popyt też winduje ich ceny.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów[mail=t.hondo@rp.pl]t.hondo@rp.pl[/mail][/i]; [mail=j.bockowski@rp.pl]j.bockowski@rp.pl[/mail]

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama