Azarow poinformował, że w miejsce Naftogazu pojawią się całkowicie nowe podmioty. Ukraiński premier dodał też, że wszystkie dotychczasowe umowy gazowe mają zostać poddane rewizji.

To efekt narastającego sporu z Gazpromem odnośnie ceny, jaką Naftogaz ma zapłacić Rosjanom za surowiec. Prezes Gazpromu, Aleksiej Miller, ostrzegł, że Ukraina musi rocznie płacić za 33 mld m

3

gazu, ponieważ na taką kwotę podpisała kontrakt. Jurij Bojko, ukraiński minister energetyki ogłosił natomiast niedawno, że Naftogaz złożył w Gazpromie zamówienie na 27 mld m

3

gazu na przyszły rok.

Naftogaz to największy koncern Ukrainy (zatrudnia 175 tys. pracowników). Ma pięć zakładów przerobu gazu i ropy, produkuje paliwa i LNG; ma sieć stacji benzynowych, wydobywa 90 proc. ropy i gazu Ukrainy.