Pierwszy etap trwającej kilka miesięcy kampanii promocyjnej z udziałem trzech gwiazd futbolu startuje 1 marca pod hasłem „Chcemy kibicować". Będzie to największa i najdroższa akcja marketingowa w historii Kompanii Piwowarskiej oraz należącej do niej marki Tyskie, piwa numer jeden w Polsce.
– Zaangażowaliśmy międzynarodowe gwiazdy futbolu, ponieważ są symbolem sukcesu i wielkiej piłki nożnej. Ponadto duża grupa Polaków kibicuje nie tylko narodowej reprezentacji, ale także zagranicznym drużynom – mówi „Rz" Piotr Jurjewicz, członek zarządu Kompanii Piwowarskiej.
Lepiej niż konkurenci
Firma nie zdradza, ile zapłaciła Figo, van Bastenowi i Bońkowi. Umowy reklamowe z gwiazdami zazwyczaj są objęte tajemnicą. Jednym z nielicznych przypadków, gdy do mediów dostała się informacja o wynagrodzeniu celebryty, był kontrakt Bruce'a Willisa z firmą Belvedere. Za promowanie wódki Sobieski aktor dostał (częściowo w akcjach firmy) 16 mln dolarów (według aktualnego kursu to niemal 50 mln zł).
Oprócz reklam z udziałem gwiazd lider polskiego rynku piwa przeprowadzi także akcje marketingowe. Firma dotrze do wybranych miast – zgłaszanych przez ich mieszkańców – z czterometrową figurą kibica. Zaplanowała też konkursy i promocje w sklepach i pubach.
– Szacujemy, że w czasie samych rozgrywek oraz w całym 2012 r. sprzedaż wzrośnie o kilka punktów procentowych ponad średnią dla całej branży. A to powinno się przełożyć na wzrost udziałów rynkowych tyskiego i całej firmy w tym roku – mówi Jurjewicz. Podobnie jak konkurenci Kompania zakłada, że w trakcie Euro sprzedaż piwa może być w Polsce o 1 – 2 proc. wyższa niż zazwyczaj w tym okresie.
Kompania, w przeciwieństwie do swoich dwóch największych rywali, nie ma praw sponsorskich. Warka, marka należąca do grupy Żywiec, jest sponsorem polskiej drużyny piłkarskiej. Carlsberg natomiast jest jednym z głównych sponsorów całej imprezy.
– Celem naszej kampanii jest zachęcenie Polaków do kibicowania nie tylko na stadionach czy w strefach dla kibiców, ale także w domach przed telewizorami – wyjaśnia Jurjewicz.
Decydując się na nią, firma podejmuje walkę o największy fragment rynku. Nadal bowiem około 85 proc. piwa sprzedawanego w Polsce kupujemy w sklepach i w większości wypijamy go w domach.
Zdobyć połowę rynku
Ofensywa rynkowa Kompanii Piwowarskiej w roku mistrzostw piłkarskich oraz olimpiady (Tyskie jest sponsorem naszej kadry) nie jest przypadkowa. W 2011 r. – w którym łączna sprzedaż piwa urosła w Polsce o 4,8 proc., do 36 mln hl – popyt na piwa wytwarzane przez lidera rynku zmalał o 3 proc. Udziały Tyskiego, w ujęciu ilościowym, zmalały o niemal 2 pkt proc., do ok. 14 proc. Łączne udziały Kompanii spadły o 3 pkt proc., do 38 proc.
– Ostatnio w Polsce rośnie przede wszystkim zainteresowanie konsumentów piwami ekonomicznymi, co przełożyło się na dwucyfrowy wzrost sprzedaży naszego wojaka – wyjaśnia Piotr Jurjewicz. – Jednak większość naszych piw to marki droższe, ze średniej i wysokiej półki cenowej, które najbardziej odczuwają skutki zmian preferencji konsumenckich – wyjaśnia Jurjewicz.
Tegoroczne działania promocyjne i innowacyjne będą dotyczyć nie tylko tyskiego. Kompania chce się skoncentrować także na lechu i żubrze. Pod koniec 2011 r. wprowadziła na rynek ciemnozłotą wersję ostatniego z nich. Jak wyjaśnia, dzięki niej ubiegłoroczna sprzedaż żubra utrzymała się na poziomie z 2010 r.
– Naszym celem nie jest poprawa wielkości sprzedaży kosztem spadku rentowności, dlatego nie zamierzamy walczyć ceną. Wiązałoby się to z koniecznością cięcia kosztów, a w konsekwencji ze spadkiem jakości, co w dłuższym terminie mogłoby zaszkodzić naszej pozycji rynkowej – wyjaśnia Jurjewicz. Zarząd zakłada jednak, że Kompania jest w stanie powrócić do tempa wzrostu sprzed kilku lat, przewyższającego dynamikę branży o kilka pkt proc. Planuje też zdobycie 50 proc. udziałów w rynku piwa.
Sylwetka Piotra Jurjewicza