Przeniesienie majątku Zakładów Produkcji Specjalnej do BA, nastąpi bez likwidacji spółki. Bumar Amunicja przejmie między innymi wszystkie dotychczasowe zobowiązania ZPS ( przekraczają trzydzieści milionów złotych). Spółka BA posiadać będzie sto procent udziałów kapitale zakładowym Pionek.
W tym roku prochowe zakłady, po kilkumiesięcznym przestoju wznowiły produkcję i realizują wart 13 mln zł kontrakt na dostawy do armii przede wszystkim amunicji czołgowej. Umowę kilkunastomilionowej wartości, na sprzedaż armii kolejnej partii wyrobów, mają także na przyszły rok.
- Po fuzji z silniejszym krajowym partnerem, któremu lideruje skarżyskie Mesko, zyskamy na biznesowej i finansowej wiarygodności – tłumaczy Józef Nawolski, prezes fabryki w Pionkach. To teraz szczególnie istotne bo największa prochowa firma w kraju, zaopatrująca całą zbrojeniówkę, przygotowuje gruntowną modernizację zakładów. Wartość planowanej inwestycji może sięgnąć 100 mln zł.
Cel: zmiana technologii
ZPS, jedyny polski producent czołgowej amunicji wciąż korzysta z przestarzałych receptur i technologii. Niektóre z nich wprowadzano w Pionkach przed sześćdziesięciu laty i obecnie z trudem nadążają za wymaganiami armii.
Bumar od dawna myśli o modernizacji prochowej spółki. Potrzebne byłoby uruchomienie trzech linii technologicznych : produkcji nowoczesnych prochów do amunicji małokalibrowej, których dotąd w Pionkach nie robiono a także najnowszych materiałów miotających do amunicji dużych kalibrów. Trzeci ciąg technologiczny miałby przenieść w XXI wiek produkcję niektórych prochów dotąd wytwarzanych tradycyjnymi metodami. Poza tym wielkość zakładów ma być wreszcie dostosowana do rzeczywistych rynkowych potrzeb krajowych i zagranicznych odbiorców.
Przygotowania do wyboru przemysłowego partnera i dostawcy technologii trwają już od miesięcy.
Prezes Nawolski ujawnił nam, że w najbliższych dniach grupa Bumar Amunicja oceni dwa konkurencyjne projekty budowy nowej fabryki . O zamówienie na gruntowną modernizację ZPS rywalizują szwajcarsko – niemiecka firma Nitrochemie należąca do koncernu Rheinmetall w konsorcjum z austriackim, producentem wyspecjalizowanego wyposażenia Bowas Induplan Chemie i francusko – szwedzka grupa EURENCO Bofors.
Na straży rynków
- Obydwaj potencjalni partnerzy przedstawili interesujące plany modernizacyjne. Francuzi powołują się przy tym na zbliżone do polskich doświadczenia związane z unowocześnianiem strategicznej produkcji, sugerują też stopniowe wprowadzanie zmian. Szwajcarzy i Austriacy chcieliby skokowej modernizacji i szybkiego przezbrojenia parku maszynowego w Pionkach – ilustruje Józef Nawolski
- Jeśli wybór planu modernizacji nastąpi w najbliższych tygodniach, z budową nowych zakładów ruszymy na początku przyszłego roku – dodaje prezes ZPS Pionki.
Projekt ma duże szanse powodzenia, bo modernizacja instalacji do produkcji prochu w ZPS stanie się wkrótce bezpośrednim priorytetem dywizji Bumar Amunicja - nie tylko technologicznym, ale także inwestycyjno - majątkowym i biznesowym – podkreśla prezes Nawolski.
Szef Pionek przyznaje, że jest istotny mankament obydwu modernizacyjnych ofert. Zagraniczni producenci zastrzegają sobie konsekwentnie ochronę własnych, narodowych rynków. Proch z unowocześnionej polskiej fabryki trafiałby więc do polskiej armii i ewentualnie mógłby liczyć na zbyt na niektórych rynkach krajów trzecich.