Szef pionu finansowego koncernu, Dan Ammann poinformował, że GM odkupi jeszcze w tym roku od państwa 200 mln akcji za 5,5 mld dolarów, czyli po 27,50 za akcję. Cena oznacza premię 7,9 proc. wobec kursu zamknięcia z wtorku (25,49 dol.)
Pozostały pakiet 300,1 mln akcji zostanie zbyty różnymi sposobami w uporządkowany sposób w ciągu najbliższych 12-15 miesięcy, zależnie od warunków rynkowych - głosił właściciel akcji. Zamierza zacząć te cesje już w styczniu.
GM otrzymał od skarbu państwa w 2009 r. 50 mld dolarów pomocy na restrukturyzację w warunkach ochrony przed wierzycielami, z rządowego programu dla firm zagrożonych bankructwem (TARP). Rząd ratował wtedy GM i Chryslera, aby zachować ponad milion miejsc pracy.
Umowa z GM pozwoli odzyskać łącznie 28,6 mld dolarów z udzielonej pomocy. Pozostanie więc 20,9 mld z pierwotnego pakietu, co oznacza, że rząd będzie musiał sprzedać pozostałe akcje po średniej ceni 69,72 dolary, aby wyjść na swoje.
- TARP był uważany zawsze za tymczasowy nadzwyczajny program. Rząd nie powinien prowadzić interesów polegających na posiadaniu udziałów w prywatnych firmach przez nieograniczony czas - stwierdził wiceminister ds. stabilizacji finansowej, Timothy Massad.
- Wychodzenie z naszej inwestycji w GM w ciągu 12-15 miesięcy jest zgodne z naszym podwójnym celem: likwidacją TAPR możliwie szybko i ochroną interesów podatników - dodał.
Po wykupieniu akcji przez koncern, resort finansów zmniejszy swój udział w GM do ok.19 proc. z 26 proc. obecnie. Ammann wyjaśnił, że GM nie będzie kupować dalszych akcji bezpośrednio od państwa. Po tej transakcji koncern zakończy rok z rezerwą ok.38 mld dolarów wolnych środków.