Firma poinformowała, że przerywa negocjacje z wierzycielami i rezygnuje z programu ratunkowego.
Alpine Bau to największa firma budowlana wchodząca w skład Alpine-Holding-Gruppe. Drugi koncern budowlany - pod względem wielkości, w Austrii.
W marcu tego roku Alpine Bau wprowadził program ratunkowy, który przyniósł 250 mln euro oszczędności. Wierzyciele umorzyli koncernowi w sumie 150 mln euro długu, jednak zdaniem austriackiej prasy, z powodu złej koniunktury na rynku budowlanym nie było szans na wyjście z długów i spłacenie wszystkich zobowiązań.
Wcześniej Alpine Bau, należący obecnie do hiszpańskiego koncernu FCC (Formento de Construcciones y Contratas), szukał potencjalnych źródeł finansowania. Austriacka firma potrzebowało 400 mln euro. FCC odmówiła jednak dalszego dofinansowania salzburskiego giganta, ponieważ sama ma poważne problemy z płynnością.
Alpine Baunie płaciła także pracownikom, którym zostanie wypłacone 20 proc. zaległego wynagrodzenia. Całkowity dług firmy wynosi 2 miliardy 562 milionów euro.
Kupnem części koncernu zainteresowany jest inny gigant budowniczy z Austrii - Porr - przyznał rzecznik tej firmy, dodając, że chodzi o austriackie "części firmy".
W Polsce Alpine Bau rozpoczęła budowę autostrady A1, ale zerwała kontrakt, co kosztowało ją 55 mln zł przelanych na konto Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Alpine realizuje wciąż na zlecenie GDDKiA dwa projekty: S5 (odcinek drogi szybkiego ruchu pomiędzy Poznaniem i Wrocławiem) oraz drogę krajową 16 na odcinku leżącym na północnym wschodzie Polski.
Minister transportu Sławomir Nowak powiedział, że według jego wiedzy problemy Alpine Bau są związane raczej z kłopotami austriackiej części koncernu, a nie z kontraktami realizowanymi przez firmę w Polsce. - My mamy swoje problemy z Alpine Bau na naszych kontraktach. Będziemy szukali takich rozwiązań, aby wszystkie kontrakty drogowe szczęśliwie dokończyć - zapewnił Nowak.