Największy światowy koncern motoryzacyjny poinformował, że wstrzymanie produkcji nastąpiło z powodu obaw o bezpieczeństwo pracowników - fizycznych i administracyjnych.

Zamknięte fabryki znajdują się w miejscowości Bangalore - zatrudniają 6400 osób i produkują około 700 samochodów dziennie.

Przedstawiciele koncernu poinformowali także, że w ciągu ostatnich 25 dni zaobserwowano w obu zakładach przypadki celowego zatrzymania procesu produkcyjnego, groźby i przemoc wobec przełożonych, które w znacznym stopniu zaburzały pracę.

Negocjacje w sprawie zarobków w Bangalore toczą się od 10 miesięcy.

Wstrzymanie produkcji w Iniach nastąpiło zaledwie kilka tygodni po tym, jak koncern poinformował, iż podnosi pensje swoim japońskim pracownikom. Ma to być najwyższa podwyżka od 21 lat.

Średnio pracownik koncernu będzie zarabiał miesięcznie 2700 jenów (26 dolarów) więcej - to wzrost o 0,8 proc. w porównaniu z 2013 rokiem. Niektórzy robotnicy mogą zarobić nawet miesięcznie o 7300 jenów więcej.

Podwyżka pensji w Toyocie to skoordynowany plan japońskiego rządu by złagodzić nieco kwietniowe podwyżki podatków. Podwyżki uposażeń zapowiedziały także koncerny Panasonic i Nissan.