Reklama

Apple MacBook Pro zakazany w samolotach. Może się zapalić

Amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) zakazała wnoszenia na pokład i przewożenia w nadawanym bagażu laptopów Apple MacBook Pro. Powodem jest ryzyko zapalenia baterii.

Aktualizacja: 14.08.2019 10:54 Publikacja: 14.08.2019 10:45

Apple MacBook Pro zakazany w samolotach. Może się zapalić

Foto: Bloomberg

Podobny zakaz wprowadziło już kilku przewoźników europejskich, w tym TUI, Thomas Cook, Air Italy i Air Transat. Europejska Agencja Lotnictwa (EASA) już w 2017 roku wydała takie ostrzeżenie. Chodzi o niebezpieczne baterie litowo-jonowe montowane w tym sprzęcie. Zalecono wówczas, że jeśli taki laptop bądź tablet jest przewożony, to nie wolno go włączać podczas trwania lotu. Dotyczy to sprzętu kupionego między wrześniem 2015 a lutym 2017 oraz niektórych egzemplarzy wyprodukowanych przed rokiem 2015. Apple ostrzegł właścicieli MacBooków Pro dopiero w czerwcu tego roku.  

Czytaj także: Apple zapłaci hakerowi milion dolarów 

Aage Daunhaupt, rzecznik TUI Group Airlines ujawnił, że personel naziemny oraz pracownicy pokładu w liniach należących do tej grupy nieustannie informują o zagrożeniu przed startem samolotu, a „zakazane” laptopy nie mają prawa znajdować się ani na pokładzie, ani też w nadanym bagażu.

Apple ze swojej strony informuje, że jest gotowy do wymiany baterii litowo-jonowych na bezpieczniejsze, z którymi można podróżować bez żadnych ograniczeń. MacBook Pro jest popularnym modelem laptopa. W samych Stanach Zjednoczonych sprzedano prawie pół miliona egzemplarzy, które mogą być potencjalnie niebezpieczne. Nie ma jednak informacji, ile takich laptopów znalazło właścicieli w Europie. 

MacBook Pro nie jest pierwszym sprzętem elektronicznym zakazanym na pokładach samolotów. W 2016 roku zabroniono wnoszenia do samolotów telefonów komórkowych Samsung 7. FAA uznała również, że tak samo niebezpieczne są niektóre laptopy wyprodukowane przez HP.

Reklama
Reklama

Przy tym zagrożenie samozapaleniem się sprzętu wcale nie jest potencjalne, ale całkiem realne. Były już nawet wypadki śmiertelne w następstwie nadmiernego przegrzania baterii. Telefony komórkowe, laptopy i tablety z bateriami jonowo-litowymi już wybuchały na pokładach samolotów, personel został odpowiednio przeszkolony i wiadomo na przykład, że wydobywający się z nich ogień należy gasić wodą. 

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama