Do tej pory najwięcej umów o współpracy przy wydobyciu surowców z krajowych koncesji podpisało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. I nic dziwnego, bo do koncernu należą 74 koncesje na poszukiwania ropy i gazu ze 131 ogółem wydanych. Jeszcze więcej koncesji spółka ma w zakresie wydobycia.
PGNiG przekonuje, że wspólne poszukiwania pozwalają m.in. na wymianę doświadczeń oraz intensyfikację prowadzonych prac. – W chwili obecnej najbardziej zaawansowani z pracami jesteśmy z firmą FX Energy, z którą przystępujemy do zagospodarowania złoża Karmin – mówi Dorota Gajewska, rzecznik prasowy PGNiG. Dodaje, że głównym celem zawieranych porozumień jest utrzymanie krajowego wydobycia ropy i gazu na obecnym poziomie.
Projekt Bieszczady
Kilka dni temu PGNiG podpisało z firmą z grupy PKN Orlen umowę o wspólnych operacjach na ośmiu koncesjach w Bieszczadach. Dzięki niej strony przeprowadzą razem prace poszukiwawcze, których celem jest rozpoznanie oraz wydobycie ropy i gazu ze złóż konwencjonalnych. – Trwają obecnie prace planistyczne i uszczegóławiające program prac na 2015 i kolejne lata – informuje biuro prasowe PKN Orlen. Bardziej zaawansowana współpraca ma miejsce w ramach projektu Sieraków, w zachodniej Wielkopolsce. Strony właśnie zagospodarowują złoże ropy odkryte jeszcze w 2004 r.
Od kilku lat PGNiG współpracuje z Grupą Lotos. Strony razem operują na lądowych koncesjach Górowo Iławieckie (przy granicy z obwodem kaliningradzkim) oraz Kamień Pomorski (woj. zachodniopomorskie). Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos, podaje, że prowadzone w obu lokalizacjach prace są w fazie poszukiwawczo-rozpoznawczej. Dziś dla koncernu o wiele większym przedsięwzięciem, realizowanym wspólnie z CalEnergy, jest zagospodarowanie na Bałtyku gazonośnych złóż B4 i B6. Ich zasoby szacuje się na 4 mld m sześc.
Jeden właściciel, kilka strategii
Specjaliści nie są jednak zadowoleni z poziomu współpracy pomiędzy polskimi koncernami, zwłaszcza w Norwegii. – Rzeczą dla mnie niezrozumiałą jest to, że Lotos i PGNiG, mając jednego właściciela, nie są w stanie się porozumieć i dokonać wymiany posiadanych w tym kraju aktywów – mówi Wojciech Kozłowski, analityk Ipopema Securities.
Tłumaczy, że Lotos ma w Norwegii aktywa podatkowe związane z zainwestowanymi pieniędzmi w złoże Yme. Może je szybko odzyskać, ale musi realizować odpowiednio duże wydobycie. To z kolei wymaga zakupu kolejnego złoża produkcyjnego, za które trzeba stosunkowo dużo zapłacić. – Tymczasem PGNiG wydobywa już w Norwegii dość dużo ropy i gazu. Gdyby Lotos sprzedał mu swoje aktywa podatkowe, obie strony mogłyby odnieść korzyści – zauważa Kozłowski.
Jego zdaniem w Polsce współpraca pomiędzy spółkami z udziałem Skarbu Państwa jest szczególnie wskazana przy poszukiwaniach surowców w skałach łupkowych, gdzie istnieje duże ryzyko fiaska projektu. Brak współpracy spowodował m.in., że PKN Orlen musiał niedawno dokonać odpisu w wysokości ponad 0,4 mld zł na utratę wartości aktywów związanych z łupkowymi koncesjami w pobliżu Lublina. – Gdyby koncern podjął współpracę z innymi i podzielił się swoim ryzykiem, mógłby ponieść dużo mniejsze straty – twierdzi Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK.