Pol przypomniał, że branża traktorowa i maszyn rolniczych to klasyczna marka przypisana do Ursusa. - Ona się bardzo dobrze rozwija – mówił.
- Drugim naszym obszarem jest szeroko rozumiana motoryzacja – dodał.
Zaznaczył, że motoryzacja w obszarach miejskich będzie się rozwijała w kierunku elektromobilności. - Z miast będą wyrzucane diesle. Od kilku lat staramy się przygotowywać do tego obszaru, który może być polską przewagą – mówił gość.
Pol tłumaczył, skąd firma weźmie środki na swoje ambitne plany.
- Jeżeli programy są dobre, to środki inwestycyjne się znajdują. Są inwestorzy giełdowi gotowi zaufać Ursusowi, którzy od lat finansują rozwój. Liczymy też, że fundusze publiczne wesprą ekspansję elektromobilności – stwierdził.
Podkreślił, że elektromobilność oprócz czystego powietrza to jest też kwestia polskiej specjalizacji. - Polakom udało się odskoczyć 2-3 lata konkurentom, innym producentom autobusów miejskich. Kilka wielkich koncernów zaspało w rozwoju elektromobilności, przyzwyczajone do przewagi konkurencyjnej. Miasta znacznie bardziej potrzebują elektrycznych autobusów, niż są do tego przygotowani wielcy dostawcy – mówił Pol.
Traktory
Ursus zwiększył udział na rynku w Polsce z 3 do 10 proc.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- Udało nam się odbudować zaufanie do ciągników Ursusa. Oferujemy szeroką gamę ciągników od 50 do 200 kilkudziesięciu koni mechanicznych – mówił gość.
Zaznaczył, że Polska jest najważniejszym rynkiem dla każdego polskiego producenta, ale jest on bardzo płytki. - Kilka tysięcy ciągników rocznie podzielone na kilku dostawców nie utrzyma żadnego producenta. W związku z tym kluczową pozycją eksport – stwierdził Pol.
Zauważył, że dopłaty pomogły w rozwoju mechanizacji rolnictwa, ale ich niestabilność bardzo szkodzi producentom w planowaniu produkcji.
Pol wyjaśnił, że Ursus pozycjonuje się jako dostawca dobrej jakości, dość nowoczesnych i stosunkowo tanich traktorów.
- Na rynkach afrykańskich dostosowujemy standardy pojazdów do oczekiwań lokalnych. Niska cena tam jest znacznie ważniejsza niż w Polsce – mówił.
- Największe dostawy w ostatnich latach zrealizowaliśmy na kontraktach afrykańskich. W tym Ursus się skutecznie wyspecjalizował i to pozwala odbudować markę i firmę – dodał gość.
Pol przypomniał, że Ursus był na krawędzi zniknięcia, a jest to jedna z najstarszych polskich marek przemysłowych znakomicie odbierana na świecie. - Nawet lepiej niż przypuszczaliśmy, kupując za parę mln zł samą nazwę – mówił.
- Przejęcie firmy w stanie absolutnej upadłości i odbudowanie marki wymagało ogromnego wysiłku. Kontrakty afrykańskie temu pomogły – dodał gość.
Elektromobilność
Pol tłumaczył, że elektryczne będą autobusy, bo one jeżdżą po centrach miast, w obszarze niedużych odległości od stacji ładowania. - To jest naturalny kierunek rozwoju motoryzacji – mówił.
- Następnym etapem będą samochody komunalne. Nie jest tajemnicą, że Ursus przygotowuje produkt, który będzie czysto elektrycznym samochodem komunalnym miejskim – zdradził gość.
- Jeśli chodzi o traktory to nie ukrywam, że też pracujemy nad tym rozwiązaniem. W pierwszej kolejności napęd elektryczny będzie dotyczył ciągników używanych w aglomeracjach, czyli komunalnych. W dalszej kolejności dopiero, chyba w połączeniu z autonomicznym systemem kierowania, będą to ciągniki rolnicze. Pod względem osiągów nie mogą być gorsze od spalinowych, bo klient tego nie kupi – kontynuował Pol.
- Co do aut osobowych pozwolimy próbować innym. Wydaje się, że trudno będzie w Polsce wybudować fabrykę aut osobowych – dodał.