3,5 mln klientów banku PKO BP uzyska łatwy dostęp do rachunku maklerskiego. Oznacza to, że bez konieczności logowania się do rachunku inwestycyjnego można będzie złożyć zlecenia kupna lub sprzedaży papierów wartościowych.

Obecnie klienci mają jedynie możliwość rozliczania transakcji dokonywanych na rachunku inwestycyjnym środkami dostępnymi na rachunku osobistym.

Grupa PKO BP liczy, że rozszerzenie funkcjonowania usługi znacznie zwiększy liczbę obsługiwanych inwestorów giełdowych. – W ciągu dwóch lat chcemy mieć 200 tys. otwartych kont inwestycyjnych – deklaruje Katarzyna Michalczuk-Iwaniuk, dyrektor zarządzający w DM PKO BP.

[wyimek]1,15 mln rachunków prowadziły domy maklerskie we wrześniu 2009 r.[/wyimek]

W ubiegłym roku liczba prowadzonych przez brokera rachunków spadła o 10 tys., do 80 tys. Jak podkreślają przedstawiciele biura, to efekt zamknięcia nieaktywnych kont.

Zlecenia z poziomu ROR mają mieć taką samą funkcjonalność co system SuperMakler stosowany przez klientów DM PKO BP.

– Od kilku lat dla klientów indywidualnych najważniejszym kryterium przy wyborze domu maklerskiego jest jakość platformy internetowej oraz to, czy działała ona bezawaryjnie – mówi Michał Masłowski ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. – Dopiero na kolejnym miejscu klienci wskazują poziom opłat i prowizji pobieranych przez brokerów – dodaje.

O tym, że integracja rachunków może przynieść efekty, świadczy przykład grupy BRE. Należący do niej Dom Inwestycyjny w połowie 2005 r. uruchomił eMaklera – pierwszą platformę internetową pozwalającą na zdalne inwestowanie. Obecnie DI BRE ma otwartych 194 tys. Z tego, aż 145 tys. rachunków to ROR mBanku powiązane z usługą eMakler. Tylko w 2009 r. ich liczba wzrosła o 30 tys. Dodatkowo ponad 20 tys. rachunków z usługami maklerskimi prowadzi należący do tej samej grupy Multibank.

Wzrost liczby klientów przekłada się też na udziały brokera w giełdowych obrotach. Pod koniec 2005 r. DI BRE miał 4,1-proc. udział w obrotach akcjami na GPW. A w całym 2009 r. wyniósł on 7,1 proc.