Nowy organ kontroli będzie finansowany ze składek płaconych przez banki strefy euro, a nie przez podatników, ale wysokość zarobków tych specjalistów może wywołać kolejną debatę w Unii, po sukcesie w wyborach do Parlamentu Europejskiego partii wrogich Unii we Francji, W.Brytanii i kilku innych krajach.
Po ogłoszeniu naboru na 1000 stanowisk EBC otrzymał 8 tys. zgłoszeń, bo zarobki tej grupy będą nisko opodatkowane, a najwyższe wyniosą 245 tys. euro rocznie.
Nowy organ we Frankfurcie będzie kierować nadzorem banków w 18 krajach strefy euro, nadzorować tegoroczne czyszczenie tego sektora i pilnować, by instytucje, które wywołały ostatni kryzys finansowy nie mogły tego zrobić ponownie.
Ujawniając budżet Mechanizmu Jednolitego Nadzoru SSM superbank bronił konieczności oferowania porównywalnie dobrych warunków dla znalezienia wykwalifikowanych pracowników.
- Trzeba mieć trochę dobrych ludzi, a nie są to warunki oznaczające bardzo szczodry aparat urzędniczy - stwierdził szef budżetu EBC, Steven Keuning.
Dalsze 78 mln euro albo coś koło tego zostanie wydane w przyszłym roku na podróże oraz doradztwo, zaś 26 mln euro zostanie odłożone na wynajem nieruchomości. Zarobki brutto i inne koszty osobiste wyliczono na 156 tys. euro na osobę. Prezes EBC, Mario Draghi zarobił w ostatnim roku 378 tys. euro, a szefowa pionu nadzoru, Daniele Nouy nie ujawnia swoich poborów.
Protesty
Kwestia płac wysokich urzędników europejskich wywołuje ciągle spory i protesty, zwłaszcza gdy gospodarka rośnie niemrawo, a bezrobocie w takich krajach jak Hiszpania czy Grecja jest rekordowe.
- Ludzi szlag trafia z kilku powodów - stwierdził Kostas Chrysogonos z lewicowej partii Syriza, która dołączy do rosnącej liczby krytyków w Parlamencie Europejskim po ostatnich wyborach.
- Panują ogromne nierówności. Są ludzie w Bułgarii, którzy zarabiają po 150 euro co miesiąc, a są też ludzie w Brukseli, którzy dostają po kilkadziesiąt tysięcy.
Budżet nowego organu będzie rosnąć z czasem, wiec jego pojawienie się wzbudziło naturalne powszechne zainteresowanie bankierów, zwłaszcza że wielu z nich może stracić pracę podczas odchudzania sektora. Np. Barclays Bank zwolni do 19 tys. pracowników, bo zmniejsza dział inwestycyjny.
System naboru i płac
Nowy pion w EBC, który ma badać puls największych banków strefy euro w ramach sprawdzania ich kondycji w tym roku, ma za zadanie przywrócić zaufanie do sektora bankowego. Dla niektórych osób związanych z zarządzaniem ryzykiem znalezienie pracy we Frankfurcie stwarza nadzieję na często niedostępnym rynku. Do konkurencji o etaty włączyli się też pracownicy krajowych organów w nadzoru bankowego. Najbardziej atrakcyjne są najwyższe stanowiska, tu walka jest największa: na 90 etatów zgłosiło się 1700 chętnych.
System płac w pionie nadzoru jest taki sam jak w Komisji Europejskiej i innych unijnych instytucjach, krytykowanych za zbytnią hojność a jednocześnie narzucanie polityki wyrzeczeń krajom członkowskim. Unijni urzędnicy korzystają z stawek 8-45 proc. podatku dochodowego, najczęściej niższych niż w ich krajach.
Wśród wielu kandydatów, którzy dopowiedzieli na oferty pracy, jest wiele, kobiet. D.Nouy obiecała traktować ich podania preferencyjnie.
Dotąd obsadzono z grubsza jedną trzecią, pojawienie się nowych pracowników we Frankfurcie jut winduje czynsze bardziej luksusowych domów i mieszkań. Ponad 700 nowych pracowników będzie pracować w nadzorze bankowym, reszta ma ich wspierać.
Członek niemieckiej Partii Zielonych w PE, Sven Giegold, który przyczynił się do powołania nowego pionu nadzoru, broni kosztów.
- Wolę mieć do czynienia z dobrymi fachowcami w nadzorze niż z kryzysem bankowym, który kosztuje kilkaset miliardów - stwierdził.