O działaniach władz Hiszpanii pisze Deutsche Welle. Według danych hiszpańskich na początek tego roku w Hiszpanii mieszkało na stałe ok. 65 tys. Rosjan i 90 tysięcy Ukraińców płacących w tym kraju podatki. Madryt, w ramach walki z praniem brudnych pieniędzy, zdecydował się zablokować konta posiadaczy największych rezydencji i najpokaźniejszych kont.
Wcześniej władze wysłały do nich wezwania do wykazania źródeł pochodzenia swoich majątków. Kto nie zrobił tego w administracyjnym terminie 2-3 miesięcy, obudził się z brakiem dostępu do rachunków, kart płatniczych itp.
Prawnik Gregorio Fuentes przypomniał też, że od 2014 r hiszpańska inspekcja podatkowa wymaga od cudzoziemców wypełniania rocznej deklaracji majątku (nieruchomości i aktywów na ponad 50 tys. dol.) posiadanego poza granicami Hiszpanii. Za zatajenie majątku zagranicą, grozi kara do 210 tys. euro. Hiszpańscy inspektorzy kontaktują się przy sprawdzaniu prawdziwości podanych danych, m.in. z kolegami w Rosji i na Ukrainie.
Oficjalnie władze Hiszpanii nie podają liczby Rosjan, których konta zostały zamrożone.