„Ze względu na wyjątkowe okoliczności w sektorze finansowym proponujemy tymczasową składkę solidarnościową, z której wpływy zostaną wykorzystane na pokrycie tymczasowo zwiększonych potrzeb obronnych” – powiedziała dziennikarzom Gintarė Skaistė, minister finansów Litwy.

Według minister podatek będzie obowiązywał przez dwa lata. Zapłacą go instytucje kredytowe i oddziały, w których kwota depozytów litewskich klientów wynosi co najmniej 400 mln euro lub 1 proc. rynku depozytów mieszkańców kraju.

Czytaj więcej

Przyczyny upadku SVB. Wpływ kampanii deregulacyjnej Trumpa

Jako podstawę wymiaru składek resort proponuje przyjąć zysk netto z odsetek, które na ponad 50 proc. przewyższają 4-letni średni wynik odsetkowy netto. Opłata miałaby obowiązywać w latach 2023-2024. Zacznie obowiązywać od drugiego kwartału roku, po jej uzgodnieniu, przyjęciu przez rząd i pomyślnym rozpatrzeniu w Sejmie.

Według wstępnych prognoz ze składki można będzie uzyskać 510 mln euro, potrzebnych na 26 planowanych konkretnych projektów obronnych. W sumie na sfinansowanie projektów mobilności wojskowej i infrastruktury wojskowej potrzeba Litwie 963 mln euro.

„Z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę wzrosły napięcia geopolityczne i musimy więcej inwestować w obronę regionu i infrastrukturę niezbędną do przyjęcia naszych sojuszników z NATO na Litwie” – powiedziała litewska minister.