Po piątkowym spotkaniu z kierownictwem JP Morgan w Nowym Jorku wicepremier informował, że bank chce ulokować w Polsce jedną ze swoich siedzib.

W sobotę Morawiecki powiedział na antenie TVP Info, że "tego typu biura i inwestycje są rozwojowe, tworzą przestrzeń dla wielu małych i średnich przedsiębiorców".

Zwrócił uwagę, że JP Morgan nie jest "bankiem detalicznym, tylko głównie prowadzi działalność bankowości inwestycyjnej". "To są zupełnie różne dziedziny działalności gospodarczej i niekonkurencyjne względem polskich banków" - dodał.

"Działalności, o których rozmawialiśmy właśnie z tym bankiem, podobnie jak wcześniej w Londynie z Goldman Sachs i innymi wielkimi instytucjami, to głównie jest wsparcie procesów w zakresie zarządzania ryzykiem, kredytami, projektami - czyli kompetencje techniczne, inżynierskie, informatyczne" - powiedział.

JP Morgan Chase jest międzynarodową firmą specjalizującą się w bankowości i usługach finansowych; jest też największym bankiem w USA i trzecim bankiem na świecie pod względem wartości aktywów. JP Morgan specjalizuje się w bankowości inwestycyjnej, komercyjnej i prywatnej, zarządzaniem aktywami oraz papierami dłużnymi.

Mateusz Morawiecki powiedział, że na wielu spotkaniach w Nowym Jorku był pytany o "wewnętrzne, polsko-polskie spory". "Atmosfera w Stanach Zjednoczonych jest atmosferą porządkowania relacji z partnerami, rozumienia tych partnerów, a w Europie jest bardziej atmosfera podporządkowywania różnych partnerów" - relacjonował.

Jak mówił, w Ameryce spotkał się ze zrozumieniem dla Polski w kwestii polityki migracyjnej wobec uchodźców. "Amerykanie swoje bezpieczeństwo, bezpieczeństwo swoich granic stawiają na pierwszym miejscu" - podkreślił. Zwrócił uwagę, że Amerykanie bardzo dokładnie sprawdzają, kto przyjeżdża do ich kraju.

Dodał, że podczas spotkań w USA mówił m.in. o przyjęciu w Polsce półtora miliona osób z Ukrainy, w tym części z terenów objętych wojną. "To już zupełnie trafiało do przekonania, że my również przyczyniamy się do tego, żeby na niespokojnych granicach Unii Europejskiej wnosić odrobinę spokoju i pomocy dla otaczających nas państw" - poinformował.

"Z wielkim uznaniem wypowiadano się też na temat naszych wydatków na politykę obronną" - podkreślił. Przypomniał, że Polska jest jednym z pięciu krajów NATO, które przeznaczają na ten cel 2 proc. PKB.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Zdaniem Morawieckiego zainteresowanie Polską za oceanem rośnie. "Rośnie zainteresowanie inwestorów (...), również uznanie dla naszej gospodarki, która się dobrze rozpędza" - mówił. Podkreślił, że ciszy się z dynamicznego wzrostu polskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych, dodając, że "zawdzięczamy to naszym przedsiębiorcom, zawdzięczamy ich ogromnej, dynamicznej woli walki na rynkach międzynarodowych".

Wicepremier odniósł się także do kwestii przechodzenia na emeryturę; 1 października w życie wejdą przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Piątek był pierwszym dniem składania wniosków w związku z obniżeniem wieku emerytalnego. ZUS obsłużył tego dnia 64 tys. klientów.

Morawiecki zapewnił, że pieniądze na ten cel będą. Dodał zarazem, że rynek pracy jest dobry. "Zachęciłbym wszystkich ludzi, którzy mogą przejść na emeryturę, a mają jeszcze siłę do pracy, żeby się nie spieszyli. Po co zmniejszać sobie przyszłą emeryturę, jeżeli gdy zostaniemy pół roku, czy rok dłużej na rynku pracy, to emerytura będzie wyższa" - powiedział.