J.P. Morgan, jeden z największych banków inwestycyjnych w Polsce zapowiedział rozszerzenie swojej działalności w Polsce. Dziś instytucja ta uzyskała status członka rynku obligacji Catalyst – jako pierwszy międzynarodowy podmiot (do tej pory zlecenia kupno i sprzedaży papierów mogły składać 23 krajowych banków i brokerów).
J.P. Morgan zatrudnił także analityka, który zajmować się będzie polskim rynkiem (jest nim Michał Kuzawiński, który przez pewien czas już pracował dla tej instytucji).
- Polski rynek jest dla nas niezmiernie ważny. Spodziewamy się wzrostu popytu na nasze usługi nawet po tym, jak główne transakcje prywatyzacyjne zostaną zakończone – mówi Emilio Saracho, szef bankowości inwestycyjnej na region Europy Środkowej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Z rozmów z przedstawicielami J.P. Morgan wynika, że liczą m.in. na obsługę kolejnych dużych emisji (zwłaszcza międzynarodowych) spółek wprowadzających obligacje na rynek Catalyst.
Bank w dalszym ciągu szuka następcy dla Cezarego Stypułkowskiego, który odpowiadał za bankowość inwestycyjną w Europie Środkowej (został jednak prezesem BRE Banku). Na razie jego kompetencje przejął Walter Schuster.
– Dobrze byłoby, aby miejsce Stypułkowskiego zajął kolejny Polak, z uwagi na znaczenie tego rynku – usłyszeliśmy w J.P. Morgan.
Bank działa w Polsce od 1995 r. W 2008 r. roku J.P. Morgan otworzył w Bydgoszczy centrum operacyjne dla spółki Treasury & Securities Services, świadczącej usługi rozliczeniowe dla banków i firm inwestycyjnych. Także w 2008 r. instytucja planowała wejście na polski rynek z usługami asset management, ostatecznie jednak do tego nie doszło.
Szefem polskiego zespołu bankierów inwestycyjnych w Warszawie (liczy pięć osób) jest Jakub Leonkiewicz, związany z J.P. Morgan od 2001 r. Bank jest jednym z globalnych koordynatorów oferty Giełdy Papierów Wartościowych.