Składając w środę w Sejmie doroczne sprawozdanie z działalności NBP w poprzednim roku, szef tej instytucji bronił jej przed krytyczną oceną m.in. Najwyższej Izby Kontroli. „Musieliśmy (Rada Polityki Pieniężnej – red.) tak kształtować stopy procentowe, żeby nie były zbyt wysokie, co groziłoby zdławieniem gospodarki przez nadmierne umocnienie złotego, ani zbyt niskie, co groziłoby odpływem depozytów z banków, wskutek czego albo wzrosłoby ich uzależnienie od zagranicznego finansowania, albo ograniczyłyby podaż kredytu" – tłumaczył Belka.