fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz idzie na ustępstwa

Jurij Łucenko i Julia Tymoszenko na jednym z wieców w Kijowie w 2007 r.
AP
Ukraina | Prezydent ułaskawił Jurija Łucenkę w nadziei na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE.
Były minister spraw wewnętrznych i bohater pomarańczowej rewolucji Jurij Łucenko jest już na wolności. W aresztach i więzieniu spędził ponad dwa lata. Jurij Łucenko został skazany na cztery lata kolonii karnej pod wielce kontrowersyjnym zarzutem sprzeniewierzenia finansów państwowych podczas obchodów Dnia Milicji w latach 2008 i 2009, gdy był szefem MSW. Chodziło o 900 tys. hrywien, czyli ok. 370 tys. zł. Presja Europy wywierana na władze w Kijowie odniosła skutek: prezydent Wiktor Janukowycz wczoraj ułaskawił Łucenkę, a wraz z nim sześciu innych skazanych, w tym ministra ochrony środowiska w rządzie Julii Tymoszenko, Georgija Filipczuka.
– Uwolnienie Łucenki to z pewnością zasługa europejskich polityków, którzy zdołali przekonać ukraińskiego prezydenta – mówi „Rz" Jewhen Petrenko z Instytutu Polityki Otwartej w Kijowie.
– Janukowycz poszedł na ustępstwa, dając sygnał Brukseli, że zależy mu na podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE podczas szczytu państw Partnerstwa Wschodniego w Wilnie w listopadzie tego roku. Prezydent wie, że uzależniając się od władz na Kremlu, straci zbyt wiele – dodaje analityk. Były szef ukraińskiego MSZ Wołodymyr Ohryzko powiedział „Rz", że decyzja prezydenta świadczy o poszukiwaniu porozumienia zarówno ze strony Ukrainy, jak i UE.
– Chciałbym wierzyć, że po ułaskawieniu Łucenki Janukowycz podejmie kolejne kroki, które przybliżą kraj do integracji europejskiej – dodaje Ohryzko. Ma nadzieję, że także Julia Tymoszenko znajdzie się wkrótce na wolności. Została skazana na siedem lat więzienia za nadużycie władzy podczas podpisania umowy gazowej z Rosją w 2009 r. Prokuratura Generalna w Kijowie oskarża ją ponadto o zlecenie zabójstwa deputowanego Jewhena Szczerbania w 1996 r., co oznacza, że przywódczyni opozycyjnej partii Batkiwszczyna może grozić dożywocie.
Uwolnienie Tymoszenko może być jednak większym problemem dla prezydenta Janukowycza. Tymoszenko, która była rywalką Janukowycza w wyborach prezydenckich w 2010 r., cieszy się znacznie większym poparciem Ukraińców niż Łucenko. Dlatego niektórzy eksperci w Kijowie prognozują, że Tymoszenko ma szanse wyjść na wolność po wyborach prezydenckich w 2015 r. – Jej szanse wyjścia na wolność będą większe, jeśli Europa nadal będzie wywierała presję na władze w Kijowie – mówi Jewhen Petrenko.
Prezydent Ukrainy wykonał gest wobec UE po fiasku rozmów z Rosją w sprawie utworzenia konsorcjum zarządzającego ukraińskimi gazociągami. W odpowiedzi władze na Kremlu zaproponowały Polsce budowę nitki gazociągu Jamał II z pominięciem Ukrainy jako kraju tranzytowego.
Władze w Kijowie nie są w stanie także przekonać Rosji w sprawie obniżek cen gazu. Kreml proponuje niższą cenę w zamian za członkostwo Ukrainy w unii celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem. Kijów odrzucał  oferty tego rodzaju. Analitycy ukraińscy dowodzą, że dla oligarchów i przedsiębiorców w otoczeniu ukraińskich władz znacznie atrakcyjniejszą perspektywą jest dostęp do stabilniejszych i rozwojowych rynków unijnych.
Na rozwiązanie problemów więzionych opozycjonistów Bruksela dała Kijowowi czas do maja. Postępy oznaczają możliwość podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE podczas szczytu państw Partnerstwa Wschodniego w Wilnie w listopadzie.
Jak ustaliła „Rz", Janukowycz złożył prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu obietnicę, że Łucenko zostanie uwolniony do końca kwietnia. Janukowycz był w Warszawie 22 marca na meczu Polska – Ukraina.
– W opinii prezydenta Komorowskiego to dobry krok, służący odbudowaniu pozytywnego wizerunku Ukrainy, co obok reform jest warunkiem podpisania umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina w Wilnie – mówił po ułaskawieniu Łucenki Jaromir Sokołowski z Kancelarii Prezydenta RP.
Na rozwiązanie problemów więzionych liderów opozycji Kijów miał czas do maja
Sprawa Łucenki była wielokrotnie poruszana podczas spotkań Komorowskiego z Janukowyczem. Z apelem o ułaskawienie byłego szefa MSW występowali także Aleksander Kwaśniewski oraz były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox, którzy z ramienia PE obserwują procesy liderów ukraińskiej opozycji. Komisarz UE ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa Stefan Fuele ocenił, że ułaskawienie Łucenki jest „ważnym krokiem na drodze do rozwiązania problemu selektywnego stosowania prawa na Ukrainie".
Adwokaci opozycjonisty przypominają jednak, że mimo ułaskawienia na Łucence nadal ciąży wyrok skazujący, dlatego będą dążyć do jego pełnej rehabilitacji.
Janukowycz ułaskawił Łucenkę po tym, gdy 3 kwietnia Najwyższy Sąd Specjalistyczny w Kijowie odrzucił wniosek jego adwokatów w sprawie kasacji wyroku. Obrońcy opozycjonisty zapowiedzieli wówczas, że zwrócą się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
– Dzisiejsze wydarzenie jest zwycięstwem ukraińskiej i światowej demokracji, nie moim. Nie pragnę żadnej zemsty. Zostanę w polityce, ale nie będę kontrkandydatem Janukowycza w wyborach prezydenckich w 2015 r. Będę wspierał innych liderów ukraińskiej opozycji – mówił wczoraj Łucenko po opuszczeniu więzienia w obwodzie czernihowskim. W tym dniu opozycja w Kijowie kontynuowała akcję protestacyjną Powstań Ukraino, żądając dymisji prezydenta oraz rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Po wyjściu na wolność Łucenko nie tracił czasu. Pojechał do Kijowa wesprzeć kilkutysięczny wiec przeciwników władz.
—Współpraca j.h
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA