fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Aktor w czepku urodzony

materiały prasowe
Zanim został aktorem, marzył o karierze piłkarza, próbował też dostać się do boysbandu. Być może w tamtych zawodach radziłby sobie równie dobrze jak w filmie, ale z pewnością nie przyniosłyby mu one takiej sławy, jak Hollywood.
Do niedawna Colin Farrell był dla polskiej publiczności popularnym, ale jednym z wielu gwiazdorów kina. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy gruchnęła wieść o jego romansie z Alicją Bachledą-Curuś, z którą spotkał się w 2009 roku na planie filmu „Ondine". Cała Polska przez ponad rok ekscytowała się doniesieniami o romantycznej miłości pary, pocałunkach, wspólnych podróżach, narodzinach syna, a w końcu rozstaniu.
Część wielbicielek nie może wybaczyć Colinowi tego, że porzucił piękną Pol kę dla innej, chociaż okolicznością łagodzącą jest fakt, że aktor odpowiednio zadbał o nią i o dziecko. Jednak zabójczo przystojny Irlandczyk od dawna już miał opinię kobieciarza i playboya, więc nikt nie oczekiwał na serio, że ta bajka znajdzie finał na ślubnym kobiercu. Na szczęście Colin Farrell nie zajmuje się jedynie imprezowaniem i łamaniem niewieścich serc – w wolnych chwilach znajduje czas także na to, by grać w filmach. Ma ich w dorobku ponad trzydzieści, a trzy z nich będzie można obejrzeć w tym tygodniu w telewizji.
W poniedziałek Polsat przypomni thriller Rogera Donaldsona „Rekrut" z roku 2003. Farrell wystąpił w nim w roli Jamesa Claytona, wybitnie uzdolnionego absolwenta wyższej uczelni, który zostaje zwerbowany do CIA. Po długim i żmudnym szkoleniu pod okiem doświadczonego agenta Waltera Burke'a (Al Pacino) otrzymuje śmiertelnie niebezpieczne zadanie: wykryć szpiega działającego wśród pracowników agencji.
W „Selekcji" Danisa Tanovicia, dramacie wojennym z 2009 roku, który wyemituje HBO w środę o godz. 22 .00, zobaczymy aktora w ciekawej roli reportera, który po powrocie z ogarniętego walkami Kurdystanu nie może uwolnić się od traumatycznych wspomnień i ukrywa przed najbliższymi prawdę o swoich dramatycznych przeżyciach. Równie interesującą pozycją jest „Strefa wojny" – film wyreżyserowany w 1999 roku przez Tima Rotha, opowiadający historię piętnastolatka, który przeprowadza się z rodziną z Londynu na prowincję i tam odkrywa mroczną tajemnicę kazirodczego związku jego ojca i siostry.
Drugoplanowa rola w tej produkcji była jedną z pierwśrodowisku szych w karierze 23-letniego wówczas Colina Farrella. Już w następnym roku zagrał główną rolę w „Krainie tygrysów" Joela Schumachera, który w 2002 zaangażował go do przebojowego „Telefonu". W tym thrillerze nie mógł zagrać byle kto – film, którego akcja opiera się na jednym bohaterze zamkniętym w budce telefonicznej, wymagał od grającego w nim aktora najwyższych umiejętności – i Farrell spisał się w tej roli znakomicie. Od tej chwili Hollywood stanął przed nim otworem.
Aktor zaczął grać w największych superprodukcjach, m.in. w fantastyczno-naukowym „Raporcie mniejszości" (2002) Stevena Spielberga, „Aleksandrze" (2004) Olivera Stone'a opowiadającym dzieje Aleksandra Macedońskiego, czy „Miami Vice" (2006), kinowym remake'u popularnego serialu. Przeróbką jest również widowisko science-fiction „Pamięć absolutna", w którym Farrell zajął miejsce Arnolda Schwarzeneggera. Film wchodzi właśnie na ekrany kin zachodnich, a polska premiera zapowiadana jest na 31 sierpnia. Czy i ten film okaże się sukcesem? Trudno w to wątpić, gdy występuje w nim jedna z największych gwiazd współczesnego kina.
TYDZIEŃ Z COLINEM FARRELLEM
REKRUT
PONIEDZIAŁEK | 20.05 |POLSAT
SELEKCJA ŚRODA | 22.00 |HBO
STREFA WOJNY ŚRODA | 22.05 | CINEMAX
Źródło: Magazyn TV
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA