fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Raport komisji Jerzego Millera dopiero w listopadzie

W Sieci Opinii
Okazuje się, że zapowiadane ujawnienie końcowego raportu komisji Millera przed jesiennymi wyborami to fikcja. Rząd Donalda Tuska chce uniknąć tematów smoleńskich w kampanii
Raport polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej prawdopodobnie nie ujrzy światła dziennego przed wyborami. Jego publikacja była już kilkakrotnie przekładana na drugą połowę czerwca lub początek lipca - to miała być data ostateczna. Jak poinformował tygodnik „Newsweek”:
 
Wiele wskazuje na to, że opóźnienie może być efektem konfliktu między Tuskiem a szefem MSWiA Jerzym Millerem, który kieruje komisją wyjaśniającą wypadek. - Raport to polisa ubezpieczeniowa Millera wobec Tuska - mówi obrazowo jeden z najbliższych współpracowników Millera. (…) Premier bardzo krytycznie ocenia sposób, w jaki Miller kieruje resortem spraw wewnętrznych. - Gdyby nie to, że równocześnie kieruje komisją, już dawno straciłby stołek ministra - mówi rozmówca z Platformy. Wściekłość w Kancelarii Premiera budzą opóźnione przez MSWiA duże projekty informatyczne. Chodzi m.in. o wprowadzenie nowych dowodów osobistych, co MSWiA systematycznie przekłada (niedawno na 2013 r.).  - Miller chce dotrwać do wyborów jako minister. Stąd opóźnianie raportu. Po wyborach szefem MSWiA nie będzie na pewno  - mówi współpracownik Tuska.
Premier i jego zwolennicy zarzucają opozycji polityczne "rozgrywanie" katastrofy smoleńskiej. Jeśli te informacje okazałyby się prawdziwe, jak nazwać postawę Tuska i jego urzędnika?
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA