Sztuka

Dzień Wolnej Sztuki

Jacek Malczewski
materiały prasowe
28 kwietnia obchodzimy Dzień Wolnej Sztuki. Ma nas nauczyć, jak rozsmakować się w sztuce i czerpać przyjemność z jej oglądania
Badania mówią, że zwiedzający muzea i galerie statystycznie zatrzymują się przed każdym dziełem sztuki na osiem sekund. Wchodząc do muzeum, czujemy się zobowiązani do obejrzenia wszystkich dzieł, które się w nim znajdują.
Po takim maratonie padamy z nóg, a co gorsze niewiele pamiętamy z tego, co widzieliśmy. Antidotum na tego typu bierne i męczące zwiedzanie ma być ruch Slow Art - Wolnej, a raczej Powolnej Sztuki. Jednego dnia w roku, muzea na całym świecie, dołączające do akcji,  zapraszają do obejrzenia z przewodnikiem pięciu wybranych dzieł w ciągu jednej godziny. To czas na prawdziwą kontemplację i twórczą inspirację. Wstęp jest wolny. W sobotę o godzinie 12.00  trzynaście polskich muzeów i galerii w całym kraju  zaprasza na Dzień Wolnej Sztuki. Akces do  jego obchodów zgłosiły: Muzea Narodowe w Krakowie (w gmachu głównym Galeria Sztuki Polskiej XX wieku ), Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie, Zachęta w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Centrum Sztuki Współczesnej „ Znaki Czasu" w Toruniu, MOCAK w Krakowie oraz  pięć oddziałów krakowskiego Muzeum Narodowego - Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach, Dom Jana Matejki, Dom Józefa Mehoffera, Pałac Biskupa Erazma Ciołka i Arsenał Muzeum Książąt Czartoryskich - Galeria Sztuki Starożytnej.
Przewodnicy będą nam pomagać zrozumieć i pokochać sztukę, nie narzucając swego zdania. Każdy ma prawo do własnych opinii. Będzie to okazja do zobaczenia wielu wybitnych dzieł, np. „Raju"  Michaela Willmana i Tryptyku „Prawo-Ojczyzna-Sztuka" Jacka Malczewskiego -  we Wrocławiu , „Portretu Pawła Nauena" Olgi Boznańskiej, „Zielnika" Aliny Szapocznikow, „Szału" Władysława Podkowińskiego - w Krakowie, czy „Porwania Europy" Bernardo Strozziego i „Portretu żony" Konrada Krzyżanowskiego w Poznaniu. Noc Muzeów (w maju) zdobyła nas szturmem. Dzień Wolnej Sztuki ma także szanse wpisać się na trwałe w kulturalne kalendarze. Akcja, której inicjatorką w Polsce jest historyczka sztuki Zuzanna Stańska (na co dzień zajmująca się nowymi technologiami w muzeach), zatacza coraz szersze kręgi. W ubiegłym roku  eksperymentalnie testowało ją tylko Muzeum Narodowe w Warszawie. Ruch Wolnej Sztuki, tworzony przez wolontariuszy, narodził się w USA przed trzema laty. Po raz pierwszy zorganizowało go Museum of Modern Art (MOMA) w Nowym Jorku .  W tym roku  w akcji uczestniczy około  stu muzeów. Nie tylko w Ameryce, ale w także w wielu innych krajach , np. Musee Art Moderne Paryżu i  National Gallery w Canberze w Australii.  Więcej na  stronach: www.dzienwolnejsztuki.pl www.slowartday.com Monika Kuc
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL