fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Tragiczne losy małpki-podróżniczki

Małpka, którą właścicielka ukryła w kapeluszu podczas podróży z Peru do Nowego Jorku, nie przeżyła kwarantanny. Nie wiadomo, jakie były przyczyny śmierci zwierzęcia.
Tamarynę wielkości pięści zarekwirowano 7 sierpnia na lotnisku La Guardia w Nowym Jorku. Wcześniej zwierzątko, przewożone przez właścicielkę z Limy, nie zostało wykryte ani w stolicy Peru, ani podczas międzylądowania w Fort Lauderdale na Florudzie.
Rzeczniczka Federalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Shelly Diaz zapewnia, że małpa, skierowana na kwarantannę, nie miała objawów żadnej choroby. Pasażerka, której małpkę zarekwirowano, została przesłuchana i zwolniona. Kobieta zapewnia, że nie miała świadomości, iż tego rodzaju podróż ze zwierzęciem jest nielegalna.
Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA