fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Ukraina – dziedzictwo Dynama

ROL
Ukraińcy, gospodarze mistrzostw Europy, mają ten sam problem co Polacy: nie wiedzą, ile jest warta ich reprezentacja
Ukraina od dwóch lat rozgrywa wyłącznie mecze towarzyskie, ale w przeciwieństwie do Polski trzykrotnie w tym czasie zmieniła trenera. Od roku 1992, kiedy Ukraina rozegrała swój pierwszy mecz międzypaństwowy, reprezentacja miała aż 13 trenerów, co nie mogło dobrze się skończyć. Obciążeniem Ukrainy stało się to, co było przez lata jej dumą. Kiedy w połowie lat 70. Dynamo Kijów wywalczyło Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy, prawie wszyscy piłkarze grali w reprezentacji Związku Radzieckiego. W połowie następnej dekady tak samo. Wtedy Dynamo wygrało finał rozgrywek PZP z Atletico Madryt, a ZSRR, z tymi samymi zawodnikami, zagrał w finale mistrzostw Europy. Wszystkie te sukcesy łączyła osoba Walerego Łobanowskiego, niewątpliwie jednego z najwybitniejszych trenerów w dziejach piłki nożnej.
Nic więc dziwnego, że kiedy po rozpadzie Kraju Rad także ukraiński futbol zaczął pracować na własny rachunek, federacja zatrudniła ludzi związanych z Dynamo. Jednym z pierwszych selekcjonerów stał się dawny asystent Łobanowskiego Oleg Bazylewicz, a po nim sławni piłkarze – Anatolij Końkow, Jozef Sabo (jego strzał z rzutu karnego w meczu Dynamo – Górnik Zabrze obronił Hubert Kostka), Leonid Burjak, Oleg Błochin, Aleksiej Michajliczenko. Kadrę trenował też sam mistrz Walery Łobanowski, co akurat w Polsce pamięta się dobrze, ponieważ jego praca przypadła na okres eliminacji do mistrzostw świata w Korei. Wtedy Polska z Jerzym Engelem pokonała Ukrainę w Kijowie 3:1 i zremisowała z nią na Stadionie Śląskim. Łobanowski zmarł w roku 2002. Pod stadionem Dynama rodacy wystawili mu pomnik. Kiedy Andrij Szewczenko zdobył Złotą Piłkę, a w barwach Milanu Puchar Mistrzów, przyjechał z obydwoma trofeami pod pomnik, żeby pokazać je swojemu nauczycielowi.
Szewczenko jeszcze gra, a pierwsza gwiazda Łobanowskiego – Oleg Błochin częściowo zastąpił mistrza na ławce trenerskiej. W roku 2006 prowadzona przez Błochina reprezentacja Ukrainy wystąpiła jedyny raz na mistrzostwach świata. Dotarła aż do ćwierćfinału, w którym uległa późniejszemu mistrzowi, Włochom 0:3. Z tamtej drużyny w reprezentacji pozostali jeszcze: bramkarz Oleksandr Szowkowski (dziś Dynamo Kijów), obrońca Dmytro Czyhrinski (Szachtar Donieck), pomocnicy Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium), Oleh Husiew (Dynamo Kijów), Rusłan Rotań (Dnipro Dniepropietrowsk), Serhij Nazarenko (Tawrija Symferopol), napastnicy Andrij Szewczenko (Dynamo Kijów), Andrij Woronin (Dynamo Moskwa) i Artjom Milewski (Dynamo Kijów).
Błochin pozostał trenerem po mundialu, ale musiał odejść po przegranych eliminacjach do mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii. Został wówczas trenerem FK Moskwa, który poprowadził w dwóch zwycięskich meczach przeciw Legii w rozgrywkach o Puchar UEFA. Zapytany przed pierwszym spotkaniem, co wie o Legii, odpowiedział: nic i nie muszę. FK Moskwa wygrała na Łazienkowskiej 2:1, a ponieważ kibice przez półtorej godziny gwizdali, Błochin na konferencji nie wyrażał się o Polakach zbyt dobrze. Inna sprawa, że nie ma z meczów z nami zbyt miłych wspomnień. Błochin grał w „sbornej", która przegrała z Polską na igrzyskach olimpijskich w Monachium i dziesięć lat później, na mundialu w Hiszpanii. Remis dawał wtedy awans Polsce.
Aleksiej Michajliczenko był jednym z najlepszych pomocników Europy, wicemistrzem kontynentu, mistrzem Włoch z Sampdorią i Szkocji z Glasgow Rangers, ale w roli trenera Ukrainy mu się nie powiodło. Kiedy przegrała eliminacje mundialu w RPA, Michajliczenko też odszedł. Przez kilka miesięcy reprezentację prowadzili trenerzy mało znani, uznano więc, że przed mistrzostwami Europy potrzebny jest ktoś z charyzmą i sukcesami. Złożono propozycję Marcello Lippiemu, ale do podpisania umowy nie doszło. A nie byłoby w tym niczego dziwnego. Z Szachtarem pracował kiedyś Włoch Nevio Scala, ukraińska federacja powierzyła funkcję szefa sędziów Pierluigi Collinie, a trener przygotowania fizycznego Vincenzo Pincolini, pracujący niegdyś w AC Parma z Carlo Ancelottim, zamienił ten klub na Dynamo Kijów. Od czterech lat pracuje w Kijowie i Moskwie. Kiedy Lippi odmówił, pozostał tylko jeden człowiek: Oleg Błochin. Błochin zaczął pracę w kwietniu. Pozostawił w roli asystenta dotychczasowego pierwszego trenera Jurija Kałytwyncewa, który zasłużył się głównie tym, że w roku 2009 zdobył z młodzieżową reprezentacją Ukrainy do lat 19 tytuł mistrza Europy. Zatrudnił też jeszcze jednego wspaniałego gracza z przeszłości, swojego przyjaciela Andrija Bala, z którym współpracował wcześniej i w reprezentacji, i w FK Moskwa. W ten sposób został częściowo odbudowany sztab szkoleniowy z mundialu w Niemczech. Przygotowaniem fizycznym zajmuje się Pincolini.
Błochin rozpoczął pracę od zwycięstwa nad Kazachstanem 2:0. Ale w drugim meczu, w czerwcu, w Doniecku Ukraina przegrała z Francją 1:4. Na otwarcie stadionów Euro 2012 poszło już lepiej. W listopadzie zremisowała w Kijowie z Niemcami 3:3, tracąc bramki w ostatnich minutach, a kilka dni później we Lwowie pokonała 2:1 Austrię. Gwiazdami ukraińskiej reprezentacji są dwaj zawodnicy z klubów zagranicznych. Anatolij Tymoszczuk (32 lata, Bayern) rozegrał w ciągu 11 lat 103 mecze w kadrze. Jego rówieśnik Andrij Woronin (Dynamo Moskwa) spędził 12 lat w pięciu różnych klubach Bundesligi, grał też w Liverpoolu. Andrij Szewczenko powrócił do Kijowa jako milioner, po dziesięciu latach spędzonych w Milanie i Chelsea. Nękany ostatnio kontuzjami stoper Szachtara Dmytro Czyhrynski ma za sobą nawet epizod w Barcelonie. Katalończycy kupili go, nie wiedzieć dlaczego, za 20 mln euro i po kilku miesiącach oddali z powrotem do Szachtara za 15 mln.
Na Ukrainie takie kwoty nie robią wrażenia. Euro 2012 jest tam finansowane w dużym stopniu ze środków prywatnych. Najbogatszy Ukrainiec Rinat Achmietow jest właścicielem Szachtara, a w Doniecku wybudował stadion na Euro, najładniejszy w tej części Europy. Szachtar i Dynamo Kijów regularnie grają w Lidze Mistrzów. Szachtar wygrał Puchar UEFA. Oleksandr Jarosławski jest dla Charkowa tym, kim Achmietow dla Doniecka. Właścicielem klubu Metalurg, sponsorem lotniska i luksusowego hotelu za 100 mln euro, wybudowanego specjalnie dla gości UEFA. Prezydent federacji piłkarskiej Ukrainy Hryhorij Surkis, krytykowany zresztą w swoim kraju niemal jak Grzegorz Lato w Polsce, wymyślił Euro 2012 dla Ukrainy. I choć wyniku reprezentacji nie kupi, wraz z innymi oligarchami dołoży wszelkich starań, aby grała jak najlepiej.
Stolica - Kijów. Powierzchnia kraju - 603 628 km2. Liczba ludności - 45,8 mln.
Ukraiński Związek Piłki Nożnej - Federacija Futbołu Ukrajiny założono 13 grudnia 1991 r. Zrzesza 70 klubów i 692 317 piłkarzy. Prezydent - Hryhorij Surkis.
Trener reprezentacji - Oleg Błochin.
Miejsce w rankingu FIFA: 58.
Gwiazda zespołu: Andrij Szewczenko - 35-letni napastnik Dynama Kijów to ikona ukraińskiej reprezentacji. Rozegrał w niej 103 mecze (o siedem więcej ma jedynie Anatolij Tymoszczuk) i strzelił rekordową liczbę 46 goli. Dla porównania drugi w tym zestawieniu Sierhij Rebrow ma na koncie tylko 15 trafień. W swojej bogatej karierze bronił barw AC Milan i Chelsea Londyn. Z włoskim klubem w 2003 roku wygrał Ligę Mistrzów.
Barwy kostiumów: koszulki - żółte, spodenki - żółte, getry - żółte.
Ważniejsze sukcesy:
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA